- To dosyć naturalne, że niechęć do przyjęcia euro nasiliła się, gdy bardzo wysokie zadłużenie niektórych krajów odoprowadziło do zawirowań rynkowych – powiedział Peter Straarup, prezes Danske Banku.
Za sprawą obaw o to, że deficyty budżetowe krajów peryferyjnych UE doprowadzą do rozpadu strefy euro wspólna waluta osłabiła się względem dolara o 21 proc. od szczytu zanotowanego w listopadzie 2009 r.