Banki podciągają europejskie indeksy do góry

Artur Szymański
opublikowano: 2004-02-12 13:30

Sektor finansowy najsilniej zareagował na środowe wystąpienie Alana Greenspana w Kongresie USA. Banki są dziś lokomotywami wzrostów rynków akcji w Eurolandzie.

Szef amerykańskiego banku centralnego wprawił inwestorów w szampański humor. Zapowiedział w Kongresie, że Fed cierpliwie poczeka na podniesienie stóp procentowych. Entuzjastycznie odniósł się też do perspektyw gospodarczych USA. W efekcie główny indeks Wall Street – Dow Jones osiągnął poziom najwyższy od 2,5 roku. W ślad za tym wzrostami zareagowały też rynki zachodnioeuropejskie. Po około 0,4 proc. zyskują giełdy we Frakfurcie i Paryżu. Symboliczny wzrost jest też udziałem londyńskiego parkietu.

Akcje niemieckiego HVB wzrosły o 1,3 proc. po tym jak poinformował o zamiarze sprzedaży części posiadanych udziałów w Allianzie i Munich Re. Te ostatnie spadkami akcji zareagowały na zamiary jednego z akcjonariuszy. Generalnie sektor bankowy zyskuje - Commerzbank drożeje o ponad 1 proc., Deutsche Bank i francuski Crédit Agricole rosną po około 1,5 proc., a BNP Paribas zyskuje niemal 2 proc.

Jednak nie wszystkim spółkom sektora dane jest drożeć. Inwestorzy szwajcarskiego Credit Suisse i angielskiego Barclays postanowili zrealizować zyski po opublikowaniu przez spółki dobrych wyników kwartalnych. Drugi po UBS szwajcarski bank zarobił w IV kwartale 1,17 mld CHF, podczas gdy przed rokiem miał 950 mln CHF straty. Dobre wyniki zostały osiągnięte dzięki redukcji kosztów i rosnącym zyskom z usług zarządzania kapitałem oraz działalności inwestycyjnej. Tymczasem akcje na giełdzie w Zurichu tanieją o 5 proc. Z kolei Barcalys potaniał o 3,7 proc. po tym jak pochwalił się wzrostem rocznego zysku brutto o 20 proc. bijąc oczekiwania analityków.