W czwartek lub piątek w Pekinie ma dojść do podpisania kontraktu na sprzedaż insuliny Biotonu w Państwie Środka. Jak dowiedział się "Puls Biznesu", w piątek Bioton powinien ogłosić to wydarzenie — od kilku tygodni najbardziej wyczekiwane przez rynek. Analitycy zapowiadają przełom.
— To będzie drugie najważniejsze wydarzenie w historii Biotonu. Pierwszym było wyprodukowanie własnej insuliny — komentuje Paweł Burzyński, analityk BZ WBK.
Dlaczego chiński kontrakt ma aż taką wagę dla Biotonu?
— Po raz pierwszy spółka zacznie zarabiać na zagranicznych operacjach. (...) Już w 2012 r. sprzedaż insuliny Biotonu w Chinach powinna przewyższyć przychody z rynku polskiego — dodaje Paweł Burzyński.
Kolejnym ważnym wydarzeniem będzie podpisanie podobnego kontraktu w Rosji.
Wcześniej spółka powinna sfinalizować sprzedaż tamtejszych aktywów, co — według
naszych informacji — również ma zostać niebawem ogłoszone.
— W nowy rok
firma powinna wchodzić zdrowa z silną pozycją w Polsce i mocnymi fundamentami na
dwóch rynkach zagranicznych. To sprawi, że Bioton, do niedawna uważany za
studnię bez dna, stanie się maszyną do zarabiania pieniędzy — mówi Paweł
Burzyński.
Za autora nowej strategii Biotonu, która tak podoba się analitykom i
inwestorom, uchodzi Zygmunt Solorz-Żak, który odważył się zainwestować w spółkę,
kiedy miała jeszcze poważne problemy. Co mówi teraz? Czytaj w papierowym wydaniu
„Pulsu Biznesu”.