Elektromobilność hamuje popyt na ropę. Oszczędności sięgają milionów baryłek dziennie

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-03-18 13:32

Rosnąca popularność pojazdów elektrycznych na świecie stała się potężnym czynnikiem kształtującym globalny rynek surowców. Tylko w zeszłym roku dzięki elektryfikacji transportu udało się uniknąć zużycia 2,3 mln baryłek ropy naftowej dziennie, a prognozy wskazują, że to dopiero początek wielkiego odwrotu od paliw kopalnych, który nabierze tempa w nadchodzących latach.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Według najnowszych modeli przygotowanych przez BloombergNEF, światowa flota pojazdów zasilanych akumulatorami realnie ogranicza globalny apetyt na ropę. Analitycy wskazuje, że te oszczędności będą rosły w każdym kolejnym roku obecnej dekady, co jest bezpośrednim efektem decyzji milionów kierowców o rezygnacji z silników spalinowych. W scenariuszu transformacji gospodarczej, zakładającym szerokie wdrażanie oszczędnych technologii przez rządy, dzienne oszczędności w zużyciu ropy mogą wzrosnąć do 5,25 mln baryłek do 2030 roku. Co ciekawe, obecnie największy wkład w ten proces mają pojazdy 2 oraz 3-kołowe, głównie ze względu na błyskawiczną elektryfikację motocykli w krajach rozwijających się, choć to samochody osobowe mają przejąć rolę lidera redukcji w drugiej połowie dekady.

Miliardowe oszczędności w budżetach państw

Nieco bardziej ostrożne szacunki przedstawił londyński think tank Ember, który ocenia uniknięte zużycie na poziomie 1,7 mln baryłek dziennie w ubiegłym roku. Różnica ta wynika z bardziej konserwatywnego podejścia do sposobu użytkowania hybryd typu plug-in oraz specyfiki sprzedaży nowych jednostek. Niezależnie od przyjętej metodologii, korzyści finansowe są gigantyczne i przy cenie ropy oscylującej wokół 80 dolarów za baryłkę, same Chiny oszczędzają ponad 28 mld dolarów rocznie dzięki ograniczeniu importu surowca. W tym samym zestawieniu Europa zyskuje 8 mld dolarów, natomiast Indie notują oszczędności rzędu 600 mln dolarów rocznie, co pokazuje realny wpływ elektromobilności na bilans handlowy największych gospodarek.

Rynek odporny na zmiany polityczne

Mimo że początkowo prognozowano spowolnienie dynamiki sprzedaży ze względu na ograniczanie dopłat w Chinach czy korekty planów wycofywania silników spalinowych w Europie i USA, rynek zareagował nieoczekiwanie. Wysokie ceny paliw, potęgowane niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie, sprawiły, że pojazdy elektryczne stały się dla wielu konsumentów bezpieczną przystanią i racjonalnym wyborem ekonomicznym. Ember zauważa, że elektryki są coraz bardziej konkurencyjne cenowo względem aut benzynowych, a ich posiadanie pozwala zabezpieczyć się przed gwałtownymi wstrząsami na rynku ropy. Obecnie już w 39 krajach udział samochodów elektrycznych w całkowitej sprzedaży przekracza 10 proc., co stanowi ogromny skok w porównaniu do zaledwie 4 takich państw w 2019 roku.

Możesz zainteresować się również: