BĘDZIE WIADOMO ZA DWA LATA
Gdy OFE zaczną się łączyć, na rynku zostanie ich około połowy
Fundusze emerytalne na razie mogą bez żadnych konsekwencji twierdzić, że dzięki nim klient otrzyma najwyższą emeryturę. Do tego celu wykorzystują nawet różne wyliczenia wysokości przyszłych świadczeń. Dopiero jednak za dwa lata okaże się, które z nich utrzymają się na rynku, a efektywność ich inwestycji tak naprawdę ocenić będzie można jeszcze później.
Obecnie fundusze można oceniać pod względem wysokości pobieranych opłat, zarówno jeśli chodzi o prowizje od składki, jak i za zarządzanie. Jest to jedno z ważniejszych kryteriów dla klientów. Wiele bowiem zależy od biznesplanów przyjętych przez fundusze emerytalne, w tym m.in. od wielkości aktywów, jakimi będą zarządzać. Jedno jest pewne: fundusze wywrą ogromny wpływ na rynek kapitałowy. Będą największymi instytucjami inwestującymi na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wpływać będą zarówno na kurs akcji wielkich, jak i małych spółek giełdowych. Obserwatorzy rynku uważają, że skuteczniejsze w inwestowaniu okażą się fundusze średniej wielkości, bo łatwiej będzie im reagować na zmiany koniunktury giełdowej.
Linia podziału
Trudno ocenić, jak będzie wyglądał rynek średnich funduszy (jakie powinny mieć aktywa czy liczbę członków). Poza trójką liderów, mających powyżej miliona klientów, czyli Commercial Union OFE BPH CU WBK, OFE PZU Złota Jesień oraz OFE Nationale-Nederlanden, pozostałe nie dobiły jeszcze do 500 tys. klientów. Wyjątkiem może okazać się jedynie fundusz AIG. Do końca roku, czyli zakończenia pierwotnego podziału rynku, pozostały wprawdzie jeszcze trzy miesiące, ale raczej nie przyniosą one fundamentalnych zmian na rynku. Analitycy szacują, że do II filaru może przystąpić nawet 10 mln osób (początkowe szacunki mówiły o 6-7 mln). OFE zdobyły dotychczas prawie 8 mln klientów, zgłoszonych już do ZUS.
Z obecnych szacunków wynika więc, że do końca grudnia fundusze wybierać będzie około 2 mln osób. Postanowiliś- my ocenić 21 funduszy (wszystkie odpowiedziały na naszą ankietę) w czterech głównych kategoriach. Zawierały one 16 podkategorii.
Ważne fundamenty
W pierwszej kategorii — fundamenty — każdy z funduszy mógł otrzymać 25 punktów. Ocenialiśmy w niej tradycję akcjonariuszy towarzystw emerytalnych tworzących OFE, czyli czas funkcjonowania na rynku. W kolejnej patrzyliśmy na staż finansowy udziałowców w Polsce, tzn. znajomość polskiego rynku. Interesowały nas także aktywa, jakimi zarządza każdy z udziałowców oraz łączne kapitały PTE. Pod uwagę braliśmy także doświadczenie w tworzeniu funduszy emerytalnych w świecie. Tutaj oczywiście wygrywali zagraniczni akcjonariusze PTE. Najwięcej punktów otrzymały m.in.: Citibank (PTE Dom), bank Paribas (PTE Pocztowo-Bankowe), Aetna (PTE PBK), Zurich (PTE Zurich Solidarni) czy Amvescap (PTE Arka-Invesco). Punkty otrzymywały także te PTE, których akcjonariusze byli kapitałowo powiązani z zagranicznymi firmami z doświadczeniem w tej dziedzinie (PTE Skarbiec-Emerytura). Aby wyrównać szanse PTE tworzonych przez polskie podmioty, punkty otrzymywały towarzystwa, których akcjonariuszami są firmy ubezpieczeniowe, oferujące produkty emerytalne. W kategorii fundamenty zdecydowanie górowały trzy OFE: Dom, Pocztowo-Bankowe i NN.
Mały koszt, duży zysk
Kolejną ocenianą kategorią były koszty i zyski — a więc wszystko to, co wiąże się z pieniędzmi klientów. Maksymalnie OFE mogły zdobyć 30 punktów. Wygrał OFE Allianz. Drugie miejsce zdobyły OFE NN, trzecie zaś ex aequo trzy OFE (Dom, Pekao/Alliance, PZU). Jest to bardzo ważna kategoria, bowiem koszty i zyski bezpośrednio wpływają na wysokość emerytury. Znalazły się w niej trzy podkategorie. W pierwszej wyliczaliśmy średnią opłatę od składki przez 20 lat oszczędzania w danym funduszu. Drugą stanowiła opłata za zarządzanie. Wszystkie fundusze pobierają ją na maksymalnym ustawowym poziomie — 0,6 proc. rocznie. Trzy OFE zrezygnowały z niej w pierwszym roku (Skarbiec-Emerytura, Bankowy, PBK Orzeł).
W tej podkategorii ocenialiśmy m.in. przyjęte przez OFE progi łącznej wartości aktywów (a więc wszystkich zebranych składek), za jakie pobierają opłaty. Najwięcej punktów otrzymał tutaj AIG OFE po przekroczeniu pewnego progu wielkości aktywów nie podwyższa — w przeciwieństwie do większości pozostałych funduszy — opłaty za zarządzanie. Ostatnią częścią kosztów i zysków była opłata dla akwizytorów. W tym przypadku wszystko zależało od systemu motywacyjnego dla nich i sposobów ochrony przed nieuczciwymi przedstawicielami.
Najważniejsze pieniądze
Do 30 punktów fundusze emerytalne mogły otrzymać za zarządzanie, czyli strategię inwestycyjną i obecne wyniki (trudno je obiektywnie ocenić) oraz doświadczenie, sukcesy i wykształcenie kadry zarządzającej. Jest to najtrudniejsza, bo bardzo subiektywna, kategoria. Sukcesy inwestycyjne będą bowiem znane dopiero za blisko dwa lata. Ostatecznie w naszym rankingu wygrał Pioneer OFE, ze zdecydowaną przewagą punktów. Następne miejsca zajęły fundusze: Dom, PBK Orzeł oraz Ego.
Niebagatelny serwis
Na końcu oceniona została obsługa i związana z nią jakość serwisu dla klientów. W jaki sposób fundusz chce zatrzymać klientów przy sobie? Jakie będzie stosował środki, oprócz tych, do których jest zobligowany ustawowo? W tej kategorii zdecydowanie zwyciężył OFE Nationale-Nederlanden, zaraz za nim był Zurich Solidarni. W podkategoriach ocenialiśmy jakość infolinii (Rodzina i PZU Złota Jesień dopiero ją tworzą), możliwości oferowane przez Internet. Ogólnie oceniliśmy zarówno dostęp do informacji (oddziały, punkty, akwizytorzy, możliwości sprawdzenia wysokości konta etc.), jak i całą politykę informacyjną. Na koniec do tej kategorii wrzuciliśmy skuteczność akwizytorów, czyli liczbę klientów w przeliczeniu na jednego przedstawiciela.
100 dla ideału
Żaden z funduszy nie otrzymał maksymalnej liczby punktów w poszczególnych kategoriach. W sumie można było otrzymać 100 pkt. Sześć OFE otrzymało powyżej 70 pkt. Jedenaście — powyżej 60 pkt, trzy — około 50. Fundusz Polsat znalazł się na ostatnim miejscu, z 49 pkt.
Katarzyna Ostrowska