Bessa pomaga giełdom

Andrzej Stec
16-12-2008, 00:00

W ostatnich miesiącach dynamicznie rosną obroty kontraktami i opcjami walutowymi na rynkach regulowanych. Popyt napędza... bessa.

Forex ma konkurencję. Chodzi o rynki regulowane, które dynamicznie rozwijają ofertę walutowych derywatów

W ostatnich miesiącach dynamicznie rosną obroty kontraktami i opcjami walutowymi na rynkach regulowanych. Popyt napędza... bessa.

Potężny rynek forex to niejedyne miejsce, gdzie handluje się walutowymi instrumentami pochodnymi. Konkurencyjną ofertę mają i wciąż rozwijają rynki regulowane. Nad Wisłą chodzi o warszawską Giełdę Papierów Wartościowych (GPW) i Warszawską Giełdę Towarową (WGT). Podstawową różnicą jest to, że instrumenty pochodne notowane na giełdach mają określony, publicznie znany standard. Chodzi na przykład o konkretny termin rozliczenia się czy wartość kontraktu. W żaden sposób nie można ich zmienić. Ofercie rynków regulowanych nie brakuje wad (np. ograniczony czas trwania handlu), ale też zalet (np. większa przejrzystość rynku i bezpieczeństwo związane z rozliczeniem). I co ważne, polskie giełdy wciąż rozszerzają ofertę. Obecnie w grę wchodzą instrumenty, których wartość zależy od siły złotego (możliwe są różne walutowe kombinacje), ale również korony norweskiej czy czeskiej. Jest więc w czym wybierać i przebierać. Oferta może zwabić zarówno wymagającego eksportera, który chce się zabezpieczyć przed niekorzystną zmianą kursu walutowego, jak i wytrawnego inwestora o spekulacyjnym zacięciu.

GPW się rozwija

GPW organizuje obrót walutowymi derywatami już ponad dziesięć lat. Zaczęło się od kontraktów terminowych na amerykańskiego dolara i niemiecką markę (zastąpioną później przez euro). Początkowo instrumenty te nie cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów. Ostatnio coś jakby drgnęło. Na rynku pojawił się animator kontraktów walutowych — Dom Maklerski X-Trade Brokers, a władze GPW wprowadziły preferencyjne warunki opłat. We wrześniu rodzina derywatów powiększyła się o kontrakty futures na brytyjskie funty i szwajcarskie franki.

Wprowadzenie nowych kontraktów walutowych daje nie tylko większe możliwości spekulacyjne, ale pozwala zabezpieczać ryzyko walutowe popularnych w Polsce kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich. Inwestorom trzeba dostarczać różne możliwości inwestycyjne, by efektywniej mogli zarządzać kapitałem — mówił w dniu debiutu derywatów Adam Maciejewski, członek zarządu GPW.

Konstrukcja nowalijek jest podobna do notowanych kontraktów walutowych na dolara i euro. Wielkość kontraktów to 10 000 waluty bazowej (odpowiednio GBP lub CHF). Kontrakty notowane są w złotych za 100 funtów brytyjskich lub franków szwajcarskich. Można nimi handlować w systemie notowań ciągłych, w godzinach 8.30-16.30.

"Podejmując się w ubiegłym roku roli animatora rynku, wierzyliśmy, że odpowiedni impuls spowoduje znaczący wzrost zainteresowania kontraktami walutowymi. Polscy inwestorzy potrzebowali gwarancji płynności i stałej wyceny ich walorów. Dodatkową zachętą okazała się bessa na rynku akcji. Te czynniki przełożyły się na rekordowy poziom obrotów" — wyjaśnia w materiałach giełdy Jakub Zabłocki, prezes zarządu Domu Maklerskiego X-Trade Brokers.

We wrześniu inwestorzy zawarli transakcje na ponad 23 tysiące kontraktów terminowych, prawie 4 razy więcej niż w całym 2007 r. Tylko jednego dnia (12 września) wolumen obrotu osiągnął ponad 1900 sztuk — niemal sześć razy więcej niż przez cały sierpień 2007 r. A to zapewne nie koniec rekordów. Obiecuje to animator i giełda, która już przygotowuje kolejne działania stymulujące dalszy rozwój tego segmentu rynku.

Popularna WGT

Rekordy popularności bije też ostatnio Warszawska Giełda Towarowa. Na swojej stronie internetowej chwali się, że krajowi eksporterzy i importerzy coraz powszechniej wykorzystują jej "parkiet", zwłaszcza do zabezpieczania się przed niekorzystnymi zmianami kursów walut w przyszłości.

"Obroty na rynku walutowych kontraktów futures i opcji WGT przekroczyły na koniec września poziom obrotów z całego 2007 r. Tylko we wrześniu zawarto 15,6 tys. kontraktów, z czego wartość kontraktów futures (bez opcji) to 1,6 mld złotych" — czytamy w ostatnim komunikacie WGT.

I rzeczywiście. Handel kontraktami i opcjami walutowymi kręci się tu aż miło. Oferta jest bardzo szeroka. Pierwsze tego typu derywaty pojawiły się na WGT w 1999 roku. Chodzi o kontrakty terminowe na dolara i markę niemiecką (później zastąpioną przez euro). Dwa lata później wprowadzono możliwość składania zleceń przez internet. To pozytywnie wpłynęło na obroty i przyspieszyło wprowadzenie wielu nowych produktów giełdowych (np. kontrakty na obligacje 2-, 5- i 10-letnie). Natomiast w 2003 roku wprowadzono najwięcej kontraktów m.in. euro/dolar, korona czeska/frank szwajcarski, euro/forint węgierski. Według przedstawicieli WGT największym wzięciem wśród klientów cieszą się, obok kontraktów futures na 1- i 3-miesięczne stopy procentowe, właśnie walutowe kontrakty futures i opcje na futures USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN, USD/EUR.

Wyższość rynku giełdowego nad OTC

Tendencja na świecie (szczególnie po ostatnich wydarzeniach) do zwiększania bezpieczeństwa transakcji — głównie unikanie ryzyka "drugiej strony" (counterparty risk). Transakcje giełdowe minimalizują to ryzyko — kontrola depozytów, codzienne równanie do rynku, anonimowość transakcji.

Codzienna rynkowa wycena kontraktów terminowych (dostęp wszystkich zainteresowanych inwestorów), standaryzacja kontraktów

Przejrzysty arkusz zleceń, możliwość korzystania z węższych spreadów

Sprawdzony i bezpieczny system obrotu

Jedna cena kształtowana na giełdzie, dostępna dla wszystkich inwestorów, niezależnie od wielkości aktywów

Możliwość zamknięcia pozycji na rynku przed wygaśnięciem kontraktu

Coraz więcej giełd daje możliwość rejestracji i rozliczeń transakcji zawartych poza rynkiem regulowanym (OTC) — zwiększa to bezpieczeństwo obrotu.

Źródło: GPW

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Bessa pomaga giełdom