BFG rzucił PBS koło ratunkowe

opublikowano: 19-01-2020, 22:00

Bankowy Fundusz Gwarancyjny przetestuje nowe środki ratunkowe na upadającym banku spółdzielczym. Nie da się jednak zadowolić wszystkich

Analogowi i cyfrowi klienci Podkarpackiego Banku Spółdzielczego (PBS), którzy w piątek chcieli dostać się banku, odbili się od komunikatu: „Bankowy Fundusz Gwarancyjny rozpoczął przymusową restrukturyzację Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. Działalność PBS została tymczasowo zawieszona. Wznowienie obsługi klientów jest planowane na wtorek”. To próba ratowania banku spółdzielczego przez państwo, którego kapitały od miesięcy szorują po dnie. Na koniec czerwca zeszłego roku suma aktywów drugiego co do wielkości banku spółdzielczego wynosiła 2,8 mld zł, a wskaźnik Tier 1, odzwierciedlający jego wypłacalność, zaledwie 0,32 proc. Minimalny wymóg to 6 proc. Jaka jest sytuacja bieżąca, wie tylko bank, BFG i niezależna firma, która zbadała kondycję instytucji. Padła diagnoza: bank jest niewypłacany. I szybka decyzja: trzeba leczyć.

W piątek kontrolę nad Podkarpackim Bankiem Spółdzielczym przejął Bankowy
Fundusz Gwarancyjny, na którego czele stoi Mirosław Panek. Deklaruje on, że
brak dostępu do banku jest chwilowy i od wtorku klienci będą obsługiwani na
dotychczasowych zasadach.
Zobacz więcej

WYPADEK PRZY PRACY:

W piątek kontrolę nad Podkarpackim Bankiem Spółdzielczym przejął Bankowy Fundusz Gwarancyjny, na którego czele stoi Mirosław Panek. Deklaruje on, że brak dostępu do banku jest chwilowy i od wtorku klienci będą obsługiwani na dotychczasowych zasadach. Bartosz Krupa

Testy na małym organizmie

PBS zostanie podzielony. Zdecydowana większość jego majątku i zobowiązań, a także klienci i pracownicy, zostanie przeniesiona do Banku Nowego BFG, czyli banku pomostowego, dokapitalizowanego 100 mln zł. BFG pierwszy raz w swojej historii zdecydował się na taki krok. Jego szef Mirosław Panek tłumaczy, że przeprowadza ten niełatwy proces, aby zapewnić kontynuację obsługi klientów i chronić depozyty jednostek samorządu terytorialnego (JST). W przypadku upadłości nie są one w żaden sposób chronione. Do pomostowego banku trafią wszystkie depozyty klientów detalicznych, mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Ich obsługa będzie kontynuowana na tych samych zasadach co dotychczas. Bankiem pokieruje Paweł Małolepszy jako administrator z ramienia BFG. Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, uważa, że to dobra decyzja.

— Nową i dobrą z punktu widzenia sektora wiadomością jest to, że BFG zdecydował się leczyć pacjenta metodą, której nigdy wcześniej nie stosował. Na małym banku przećwiczy przymusową restrukturyzację z użyciem banku pomostowego, wyposażonego w 100 mln zł, a więc niedużym kosztem spróbuje rozwiązać problem PBS. Gdyby nie przymusowa restrukturyzacja, musiałoby dojść do upadłości PBS, a wtedy trzeba byłoby natychmiast wypłacić jego klientom grubo ponad 2 mld zł z funduszu gwarancyjnego — mówi analityk DM Citi Handlowego.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Niesmak pozostanie

Klienci detaliczni (indywidualni), w tym osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, a także mikrofirmy, oraz MŚP, zachowują swoje środki w całości. Wyjątkiem od tej zasady są nieskapitalizowane, czyli naliczone, ale jeszcze niezaksięgowane na koncie odsetki od kwot przekraczających limit gwarancji BFG. Do nowej instytucji przenoszone są także kredyty. W przypadku przymusowej restrukturyzacji udziały członkowskie w PBS oraz jego obligacje zostają umorzone. Michał Sadrak z serwisu obligacje.pl wylicza, że proces wiąże się z umorzeniem wszystkich jego podporządkowanych obligacji o wartości około 100 mln zł, a więc także sześciu — już zawieszonych — obecnych na Catalyst serii na kwotę 95,4 mln zł.

Według raportu za pierwsze półrocze zeszłego roku fundusze inwestycyjne miały podlegające umorzeniu obligacje PBS w Sanoku o łącznej nominalnej wartości 10,6 mln zł. Część depozytów jednostek samorządu terytorialnego, dużych firm i innych podmiotów nieobjętych gwarancjami zostajew banku w restrukturyzacji w celu pokrycia strat i zostanie finalnie utracona. Pokrycie strat jest niezbędne, aby możliwe było zaangażowanie środków funduszu. Zdaniem Michała Sobolewskiego, analityka DM BOŚ, przymusowa restrukturyzacja PBS będzie miała pewne konsekwencje dla całego sektora bankowego.

— Po pierwsze, jest duże prawdopodobieństwo, że w tym roku sektor zapłaci równie wysokie składki na fundusze BFG, co w poprzednim. Dalsza sanacja będzie oznaczała również sprzedaż aktywów do podmiotów rynkowych, ale na razie trudno teraz zgadywać, kto je kupi. Wiele zależy od tego, co zaoferuje BFG — mówi analityk.

Prezes BFG podkreśla, że „jednostkowy przypadek PBS w Sanoku nie wpływa na ogólną pozytywną ocenę kondycji sektora banków spółdzielczych w Polsce”.

— Podstawowym problemem banków spółdzielczych jest mała skala działania w połączeniu z i niskie stopy procentowe, co mocno utrudnia zarabianie. Do tego dochodzą takie problemy jak coraz trudniejsze konkurowanie o klienta z komercyjnymi bankami i klienci niespłacający zobowiązań wobec banku — dodaje analityk DM BOŚ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy