BIK zbiera informacje o firmach

ET
opublikowano: 2011-09-02 00:00

Banki zaczynają wymieniać się informacjami kredytowymi o przedsiębiorcach. Czarna lista może być dożywotnia.

Banki zaczynają wymieniać się informacjami kredytowymi o przedsiębiorcach. Czarna lista może być dożywotnia.

Już osiem banków podpisało z Biurem Informacji Kredytowej (BIK) umowy o wzajemnym udostępnianiu sobie danych o firmach zaciągających kredyty. Są wśród nich ING Bank Śląski, BGŻ oraz — najnowszy członek klubu — PKO BP. BIK tworzy bazę danych podobną do tej, w której przetwarza informacje o klientach indywidualnych. Obecnie ma w zasobach dane o 312 tys. firm. Do końca roku, kiedy bazy BIK zasili informacjami o swoich dłużnikach m.in. PKO BP, ich liczba wzrośnie do 700 tys.

— To około połowa rynku kredytobiorców firmowych — mówi Krzysztof Markowski, prezes BIK.

Obecnie w przeważającej liczbie są to małe firmy oraz osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Znaczna część przedsiębiorców już widnieje w bazach danych BIK, gdzie trafili jako osoby fizyczne. Krzysztof Markowski uważa, że dzięki rejestrowi kredytów firmowych bankom łatwiej będzie podejmować decyzje kredytowe. BIK wśród przedsiębiorców znalazł już ponad 300, z których każdy — jako osoba fizyczna — zaciągnął po przeszło 10 kredytów.

Zasady korzystania z BIK Przedsiębiorca są takie jak w przypadku osób indywidualnych. Z baz mogą czerpać banki, ale raport na swój temat może zamówić klient banku. Oczywiście odpłatnie. Różne są zasady przechowywania informacji o dłużnikach. Niesolidny kredytobiorca, jako osoba fizyczna, trafia do rejestru nierzetelnych klientów, z którego po pięciu latach, gdy ureguluje dług, jest wykreślany. W przypadku przedsiębiorców czas kwarantanny nie został ustalony i informacja o jego kredytowej wpadce będzie widniała w bazie BIK bezterminowo.