Bioton i Polpharma razem!

Agnieszka Berger
18-11-2009, 00:00

Tym razem nie

Porozumienie głównych akcjonariuszy może sprawić, że inwestorzy obecni w Biotonie staną się udziałowcami kilkakrotnie większej spółki notowanej na warszawskim parkiecie

Tym razem nie

chodzi tylko o współpracę

handlową. Ryszard Krauze

i Jerzy Starak poważnie

myślą o fuzji.

To, o czym pół roku temu nieśmiało spekulował rynek, staje się faktem. Bioton, kontrolowany przez Ryszarda Krauzego, i Polpharma Jerzego Staraka zmierzają do połączenia. Wczoraj biznesmeni podpisali porozumienie w tej sprawie.

— Zdecydowaliśmy o przygotowaniu studium w sprawie połączenia Biotonu z Polpharmą. Do 15 grudnia chcemy mieć gotowy harmonogram prac — mówi Ryszard Krauze.

Jego zdaniem, synergie między notowaną na giełdzie firmą biotechnologiczną, której jest głównym udziałowcem, a Polpharmą największym krajowym producentem leków generycznych, są oczywiste.

— Polpharma ma ustabilizowaną pozycję na rynku i silną bazę finansową, z której Bioton mógłby korzystać. My mamy przyszłość, czyli biotechnologię i leki innowacyjne, których brakuje firmie Jerzego Staraka — dodaje biznesmen.

Zaznacza, że ostateczna decyzja o połączeniu jeszcze nie zapadła. Bo, choć obaj właściciele zdają sobie sprawę z potencjalnych korzyści, diabeł tkwi w szczegółach, czyli — w tym przypadku — w parytecie wymiany akcji jednej spółki na papiery drugiej i podziale kompetencji.

— Szczegóły techniczne z oczywistych względów nie są jeszcze ustalone, ale jeśli doszłoby do połączenia, prawdopodobnie polegałoby ono właśnie na wymianie akcji — mówi Ryszard Krauze.

W dobrym towarzystwie

Wstępnie obaj biznesmeni skłaniają się do tego, żeby połączone spółki były notowane na giełdzie. To oznacza, że mniejszy Bioton byłby w tej transakcji stroną przejmującą.

— Można by wprawdzie wycofać Bioton z giełdy, a potem wprowadzić na nią połączony podmiot, ale to niepotrzebna komplikacja. Znacznie prostsze byłoby podwyższenie kapitału Biotonu. Nowe akcje trafiłyby do Jerzego Staraka w zamian za Polpharmę — dodaje Ryszard Krauze.

Rozmowy o parytetach potencjalni partnerzy będą mogli zacząć 15 grudnia. Nieprzypadkowo data przygotowania harmonogramu prac zbiega się z dniem, w którym Bioton zamierza zakończyć prace nad budżetem całej grupy kapitałowej.

— Będziemy już wtedy dysponowali twardymi danymi na kilka najbliższych lat. Na razie Bioton jest znacznie mniejszy od Polpharmy, ale już w 2011 r. — w związku z realizacją nowych kontraktów na dostawę insuliny m.in. na rynek chiński — jego EBITDA powinna wynosić około 300 mln zł, co oznacza, że będzie porównywalna z wynikami Polpharmy — podkreśla Ryszard Krauze.

Biznesmen zaznacza, że nie zamierza walczyć o dominację w połączonej spółce.

— Chcę zachować realny wpływ na strategię wspólnej firmy w tym obszarze, w którym obecnie działa Bioton. Jednak jeśli chodzi o kwestie kapitałowe, jestem gotowy przyjąć pozycję mniejszościowego akcjonariusza. To układ do zaakceptowania w dobrym towarzystwie, a towarzystwo Jerzego Staraka, który bez wątpienia znakomicie radzi sobie w biznesie farmaceutycznym, bardzo mi odpowiada — mówi główny akcjonariusz Biotonu.

Na wszelki wypadek

Choć entuzjastyczny wobec koncepcji połączenia, Ryszard Krauze twardo stoi na ziemi. Bierze również pod uwagę niepowodzenie rozmów o fuzji.

— Właśnie dlatego porozumienie z Jerzym Starakiem przewiduje także niezależną sprzedaż Polpharmie tej części aktywów Biotonu, które wiążą się z produkcją i dystrybucją leków generycznych. Chcielibyśmy podpisać umowę do końca lutego. Nasz partner prowadził już badanie Biotonu przy okazji zakupu jego akcji. To powinno wystarczyć jako podstawa do negocjacji warunków sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa, obejmującej nasz zakład pod Ożarowem zajmujący się produkcją antybiotyków i wszystkie struktury związane z ich dystrybucją. Spodziewam się, że ta operacja przyniesie Biotonowi 90-110 mln zł. Dodatkowe analizy mogą być potrzebne w przypadku naszych włoskich spółek produkujących leki, które chcielibyśmy sprzedać w ramach tej samej transakcji — zapowiada Ryszard Krauze.

Z Jerzym Starakiem nie udało się nam porozmawiać.

Agnieszka

Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Bioton i Polpharma razem!