Bliski Wschód ma potencjał

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-05-13 00:00

Kraje arabskie rozwijają się szybciej niż główni partnerzy handlowi Polski. Mogą na tym skorzystać polscy eksporterzy.

Wiele państw Bliskiego Wschodu to dynamicznie rozwijające się rynki, które mają przed sobą znacznie bardziej optymistyczne perspektywy gospodarcze niż większość głównych partnerów handlowych Polski — przekonują autorzy raportu HSBC i Grant Thornton z cyklu „Globalne inspiracje” na temat Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru.

Wiele państw Bliskiego Wschodu to dynamicznie rozwijające się rynki, które mają przed sobą znacznie bardziej optymistyczne perspektywy gospodarcze niż większość głównych partnerów handlowych Polski
Bloomberg

Szybki rozwój

Co prawda wizerunek krajów arabskich w ostatnim czasie ucierpiał z powodu radykalizacji postaw antyzachodnich, wojen domowych i ogólnego wzrostu napięć społecznych.

— Jest to jednak bardzo zróżnicowany region i nadal można na nim znaleźć duże rynki, które działają bez najmniejszych zakłóceń. Odpowiednio przygotowana i nakierowana ekspansja może tu przynieść polskim firmom biznesowy sukces — twierdzi Przemysław Polaczek, partner zarządzający w Grant Thornton w Polsce. Przez ostatnich 5 lat gospodarka Arabii Saudyjskiej rosła średnio o 5,3 proc. rocznie, Kataru o 9,6 proc., a ZEA o 4 proc. W tym czasie strefa euro rozwijała się w tempie zaledwie 0,6 proc. — wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Analitycy HSBC prognozują, że w tym roku dynamika PKB ZEA spowolni do 3,1 proc., Arabii Saudyjskiej do 3,6 proc., a Kataru do 5,6 proc. Nadal jednak tempo rozwoju będzie wyższe niż wszystkich głównych partnerów handlowych Polski. Zdaniem analityków, ta przewaga Bliskiego Wschodu powinna się utrzymać również w długiej perspektywie.

Zamożni konsumenci

Bliski Wschód może się także pochwalić dobrą sytuacją demograficzną. Do 2050r., zdaniem HSBC, populacja Arabii Saudyjskiej wzrośnie o 73 proc., do 28 mln. Konsumentów będzie jednak nie tylko przybywać, będą się oni także szybko bogacić. Krzysztof Woźniak, dyrektor Departamentu Bankowości Międzynarodowej w HSBC, zwraca uwagę, że to niejedyne atuty tego regionu. Biznesową atrakcyjność wzmacniają także działania tamtejszych władz, które są ukierunkowane na dywersyfikację struktury gospodarek.

— Ma to służyć zmniejszeniu zależności prosperity krajów tego regionu od sytuacji na rynku ropy naftowej — mówi Krzysztof Woźniak. Lokalne władze inwestują zatem m.in. w projekty infrastrukturalne, korzystając przy tym ze wsparcia zagranicznych dostawców i wykonawców. Ponadto polskie firmy dobrze wpisują się w perspektywiczne obszary arabskich gospodarek.

Szanse na sukces mają producenci żywności, ponieważ ze względu na swój pustynny klimat region ten ma ograniczone zdolności produkcyjne w tym zakresie. Duże możliwości istnieją także dla producentów innych dóbr konsumpcyjnych, przede wszystkim szybkozbywalnych oraz firm z branży budowlanej i producentów materiałów budowlanych i okołobudowlanych. Eksperci zwracają też jednak uwagę, że na arabskich rynkach polskim firmom niełatwo zaistnieć. Problemem jest duża konkurencja i spore różnice kulturowe.