To bezpieczna inwestycja,
spodziewamy się kolejki
inwestorów — mówią
doradcy przed prywatyzacją
pierwszej kopalni.
Lubelski Węgiel Bogdanka ma zadebiutować na warszawskim parkiecie w marcu — wynika z nieoficjalnych informacji "PB". 28 listopada do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) trafił prospekt emisyjny. Wcześniej, bo 14 listopada, akcjonariusze zdecydowali o nowej emisji akcji. Według naszych informacji Bogdanka liczy na uzyskanie z rynku kapitałowego około 450 mln zł (wcześniej mówiono o widełkach 300-600 mln zł). W ocenie Aleksandra Kwiatkowskiego z firmy doradczej AT Kearney, firmy branży energetycznej nie powinny mieć problemów ze zdobyciem kapitału. Bogdanka dostarcza głównie węgiel do energetyki zawodowej.
— Światowe fundusze inwestycyjne szukają w czasach kryzysu bezpiecznych lokat, a takimi bez wątpienia są takie branże, jak energetyka lub górnictwo, ponieważ zawsze będzie utrzymywał się popyt na energię. Spodziewamy się kolejki inwestorów — ocenia Aleksander Kwiatkowski.
Oprócz wykorzystania nowych złóż węgla i zwiększenia produkcji z 5,2 mln ton do 10,5 mln ton, kopalnia Bogdanka przymierza się także do budowy elektrowni wspólnie z jedną z firm energetycznych. Na inwestycje planuje przeznaczyć około 300 mln zł w przyszłym roku.
Według nieoficjalnych informacji, zysk netto lubelskiej spółki po trzech kwartałach wyniósł około 100 mln zł, a w ubiegłym roku sięgnął 86,5 mln zł. Skarb państwa zamierza zachować pakiet kontrolny. Do obrotu może trafić około 30 proc. akcji, o ile nie wydarzy się nic istotnego, co może pokrzyżować plany.