Borys: Pesa może mieć przed sobą najlepszą dekadę

  • PAP
opublikowano: 21-07-2021, 19:21

Pesa Bydgoszcz może mieć przed sobą najlepszą dekadę rozwoju w swojej historii. Co roku może generować przychody "istotnie przekraczające" 2 mld zł - ocenił w środę PFR Paweł Borys.

"Pesa po kilu trudnych latach Pesa mocno stanęła na nogi, myśli o rozwoju i transformacji technologicznej, ekspansji zarówno w Polsce, jak i na rynkach międzynarodowych. Nam jako inwestorowi zależy żeby Pesa miała stabilne zaplecze finansowe na realizację strategii. Jestem przekonany, że Pesa może mieć przed sobą najlepszą dekadę rozwoju w swojej historii. Wynika to z tego, że w Polsce mamy bardzo duże potrzeby, jeśli chodzi o unowocześnienie taboru, więc ten rynek jest i zapotrzebowanie jest olbrzymie" - powiedział prezes PFR.

Paweł Borys, fot. Marek Wiśniewski
Paweł Borys, fot. Marek Wiśniewski

Borys wskazał, że dźwignią dla Pesy w najbliższych latach mogą być inwestycje dokonywane ze środków Krajowego Planu Odbudowy, a wkrótce wejdzie kolejna perspektywa unijna. Zwrócił uwagę, że polscy przewoźnicy, jak Polregio, PKP oraz samorządy będą dokonywali znaczących inwestycji, a do tego dochodzą rynki zagraniczne.

"Pesa z nowym portfelem produktów jak najlepiej będzie dopasować się do potrzeb klientów i rynku w ramach oczekiwanej przez nas fali inwestycji w najbliższych latach. Do tego potrzebne są nowe technologie i tą dźwignią rozwoju jest też to, żeby wejść w nowe typy napędu, dobrze wpisać się w trendy dotyczące wyższych norm, jeśli chodzi o emisyjność, technologie bateryjne czy wodorowe. My uważamy, że może jeszcze nie ta dekada, ale kolejna może być rynku europejskim dekadą wodoru" - mówił Borys.

Prezes zaznaczył, że Europa przegrała wojnę, jeśli chodzi o baterie z Daleką Azją, ale zdecydowanie wygrywa jeśli chodzi o wodór.

Podkreślił, że jak wynika ze strategii na poziomie Unii Europejskiej i obserwuje się, co robią Niemcy, to wodór zdaje się być technologia preferowaną, chociaż oczywiście nie we wszystkich segmentach rynku. Zdecydowanie dotyczy to taboru kolejowego i może to być bardzo powszechna technologia. Dodał, że w przypadku produktów Pesy w 2025 r. realna jest produkcja lokomotyw z takim napędem.

"W przypadku Pesy widzimy dużą falę zamówień, duży nacisk na transformację technologiczną, dopasowanie się do trendów związanych z ochroną klimatu. Duży nacisk położony jest też na to, by wzmocnić nadal organizację, unowocześnić produkcję, a firma cały czas będzie dosyć zdywersyfikowana, czyli od tramwajów po pojazdy kolejowe, lokomotywy. Zdecydowanie zależy nam żeby w przyszłości być partnerem Centralnego Portu Komunikacyjnego, czyli dla nas jako PFR jest to projekt o charakterze strategicznym. Zależy nam też żeby Pesa była w stanie podjeść do tworzenia polskiego pojazdu kolei wysokich prędkości w najbliższych latach" - mówił prezes PFR.

Zdaniem Borysa od strony finansowej Pesa ma potencjał generowania co roku przychodów "istotnie przekraczających" 2 mld zł i w perspektywie kilku lat będzie zbliżać się do 3 mld zł, a firma jest w stanie co roku uzyskiwać co najmniej 270 mln zł zysku EBITDA.

"Uważamy, żę ze strony finansowej, sama inwestycja w Pesę zwróci się PFR, a siła kapitałowa będzie też służyła temu żeby dokonywać kolejnych inwestycji i zapewnić rozwój firmy, tak aby stała się zdecydowanym liderem rynku producentów taboru kolejowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Taka jest nasza aspiracja na najbliższe lata" - podkreślił Borys.

Przed trzema laty PFR zawarł umowę przewidującą przejęcie prawie 100 proc. akcji Pesy, zapewniając wsparcie firmy w wysokości prawie 300 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane