Brand 24 patrzy na giełdę

Biznes z portfela Larq rośnie jak na drożdżach. Wycenę podbijają mocni inwestorzy, wyniki w USA i ambicja na miarę Live Chata.

Ponad 100 mln zł wyceny za Nextbike’a, lidera operatorów systemów rowerów miejskich w Polsce — tak ambitny cel ma giełdowy Larq, kontrolujący większość udziałów w spółce. Oferta ma trafić na rynek jeszcze przed wakacjami. Jest jednak także inna, nie mniej ciekawa i perspektywiczna spółka w portfelu Larqa, która również za cel na najbliższe kwartały wzięła debiut na parkiecie. To Brand 24, narzędzie do monitoringu treści w internecie. Larq zainwestował w Brand 24 na początku 2012 r., gdy spółka dopiero szukała modelu biznesowego, zapewniającego jej stały rozwój. Ostatni inwestorzy dokapitalizowali ją niemal 1,5 roku temu, wyceniając wrocławski biznes na około 30 mln zł.

Zobacz więcej

OSTRE TEMPO: Mikołaj Chruszczewski, członek zarządu Larqa, ma przed sobą pracowite kwartały. Obecnie na tapecie jest giełdowy debiut rowerowego Nextbike’a. W kolejce czeka pączkujący Brand 24. ARC

— Nie komentuję — ucina Michał Sadowski, współzałożyciel i mniejszościowy akcjonariusz Brand 24, pytany o giełdowe plany.

— Dla innych spółek z naszego portfela, także dla Brand 24, bierzemy pod uwagę tę drogę pozyskania kapitału — przyznaje jednak Mikołaj Chruszczewski, członek zarządu Larqa.

Setka pęka

Plany Brand 24 na ten rok są jasne: liczą się tylko dalszy wysoki, dwucyfrowy wzrost.

W zeszłym roku spółka działająca globalnie w modelu SaaS (oprogramowanie jako usługa) zwiększyła liczbę klientów o ponad 52 proc., zaś w grudniu 2016 r. miesięczne powracające przychody od subskrybentów były o 80 proc. wyższe niż w grudniu 2015 r. Larq oczekuje, że w 2017 r. Brand 24 zwiększy bazę klientów o 37 proc. — do 2,1 tys., a przychody o 47 proc. — do 7,4 mln zł. Spółka zakłada też, że zanotuje historycznie najlepszy wynik EBITDA — 0,3 mln zł.

— Na 2017 r. mieliśmy ambitny plan, na razie realizujemy go z 30-procentową górką. Od marca przyrost bazy klientów, uwzględniając odejścia, zbliżają się do setki miesięcznie — twierdzi Michał Sadowski.

Wzrost we wrocławskiej spółce napędzają klienci z USA — ich liczba wzrosła w minionym roku trzykrotnie — do ponad 400. Jeśli trend się utrzyma, w tym roku przybędzie ich wyraźnie więcej niż płatników z Polski.

Owoce w cenie

— Obecnie nasza praca nie skupia się tylko na mocnym marketingu, ale nad detalami podnoszącymi efektywność. Poprawa konwersji z kont testowych z 2 na 2,4 proc. zaowocowała nagłym wzrostem bazy klientów. Mamy jednak pole do wzrostu, w końcu taki Live Chat ma konwersję na poziomie kilkunastu procent — przyznaje Michał Sadowski.

Na bezwzględnych liczbach wygląda to imponująco — od ostatniej inwestycji przy wycenie 30 mln zł Brand 24 zwiększył miesięczne przychody dwukrotnie. Według informacji „PB”, w obecnym scenariuszu wartość Brand24 to znacznie powyżej 50 mln zł.

— Obecna wycena Brand 24 na pewno jest znacząco wyższa niż w chwili, gdy w nią inwestowaliśmy — podkreśla Tomasz Swieboda, prezes funduszu Inovo, mającego niewielki pakiet akcji spółki. Ponad 10-procentowy ma grupa założycieli giełdowego Live Chata, którego prezes, Mariusz Ciepły, doradza Michałowi Sadowskiemu. A warto go słuchać — to współtwórca firmy wycenianej na 1,3 mld zł, która właśnie przebiła barierę 20 tys. klientów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Brand 24 patrzy na giełdę