Budowlańcy inwestują ostrożnie

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2020-11-04 22:00

Wykonawcy dróg, kolei i budynków zainwestowali ponad 500 mln zł w maszyny pozwalające sprawniej wykonywać inwestycje. Liderem jest Strabag, stawiający na drony i roboty.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • – ile i w co inwestują firmy budowlane
  • – która inwestuje najwięcej
  • – jakie innowacje wdrażane są w tej branży

32 mld zł wyniosły w ubiegłym roku przychody piętnastu największych firm budowlanych, sklasyfikowanych w opublikowanym wczoraj raporcie Deloitte. Oznacza to spadek o 1,4 proc. w stosunku do 2018 r. Produkcja budowlano-montażowa przekroczyła 224 mld zł, o 20 mld zł więcej niż w 2018 r.

„Spółki działające w sektorze budowlanym mają zwykle stosunkowo niski wskaźnik udziału nakładów inwestycyjnych w porównaniu do sprzedaży, ze względu na wysoki wolumen sprzedaży oraz stosunkowo niewielki poziom nakładów inwestycyjnych niezbędnych do świadczenia usług o charakterze budowlanym. W roku 2019 łączne nakłady inwestycyjne największych podmiotów wyniosły 555 mln zł i były o 10 proc. niższe niż w 2018 roku. Średni poziom nakładów inwestycyjnych (…) wyniósł w 2019 roku 46 mln zł” — napisano w raporcie Deloitte.

Robot do tynkowania

Liderem jest grupa Strabag, która w 2019 r. zainwestowała prawie 215 mln zł, o blisko 23 proc. więcej r/r.

— Nakłady inwestycyjne są w grupie Strabag co roku wyższe. Z poziomu 3,2 proc. udziału w przychodach w 2017 r. wzrosły do 5 proc. w 2019 r. Inwestujemy w rozwój nowoczesnych technologii, które wspierają proces budowalny, w szczególności w rozwiązania związane z prowadzeniem inwestycji zgodnie z zasadami BIM. Stale modernizujemy park maszynowy, inwestując zarówno w sprzęt przeznaczony do budownictwa drogowego, kubaturowego oraz kolejowego. Powiększamy flotę naszych bezzałogowych urządzeńlatających — dronów i płatowców — wylicza Wojciech Trojanowski, członek zarządu grupy Strabag.

Firmy budowlane coraz częściej wykorzystują maszyny bezzałogowe zarówno w procesie badania terenu w trakcie przygotowania inwestycji, jak i monitorowania jej realizacji. Strabag ma jednak znacznie więcej pomysłów na technologiczne nowinki na budowach.

— Kończymy budowę nowoczesnej bazy sprzętowej spółki z grupy BMTI w Pruszkowie należącej do grupy Strabag. Jesteśmy też zaangażowani w projekt stworzenia robota murarsko-tynkarskiego. To tylko kilka przykładów związanych z naszymi inwestycjami. Planujemy utrzymać ten trend, choć nikt z nas nie jest dzisiaj w stanie przewidzieć, jaki wpływ na sektor będzie miała obecna sytuacja związana z pandemią — zaznacza Wojciech Trojanowski.

Znajdujący się na drugim miejscu pod względem inwestycji Budimex stawia natomiast przede wszystkim na kolej. DariuszBlocher, prezes giełdowej firmy, informuje, że w ten segment w ostatnich kilku latach grupa zainwestowała około 150 mln zł. W ubiegłym roku powiększyła jednak dystans wobec grupy Strabag i w sumie poniosła nakłady inwestycyjne w wysokości ponad 158 mln zł, prawie 2,6 proc. niższe niż w 2018 r. Największym wzrostem wydatków inwestycyjnych może natomiast pochwalić się giełdowy Torpol, który w ubiegłym roku wydał ponad 51 mln zł, prawie 190 proc. więcej niż w 2018 r. Udział inwestycji grupy w przychodach zwiększył się z 1,2 proc. do 3,2 proc., co daje Torpolowi drugą lokatę po Strabagu. Menedżerowie spółki nie chcą jednak komentować inwestycyjnych planów na przyszłość, bo ich określenie utrudnia pandemia. Eksperci zwracają także uwagę, że plany zakupów sprzętu i maszyn utrudnia brak przetargów na inwestycje z nowej perspektywy, która rozpocznie się w 2021 r.

— Firmy budowlane poczyniły znaczne inwestycje w sprzęt do budowy i modernizacji linii kolejowych. Oprócz ogólnych deklaracji o kontynuacji programów inwestycyjnych cały czas brakuje zatwierdzonych budżetów na nową perspektywę i ogłoszeń o konkretnych przetargach. Może się więc okazać, że na początku przyszłej perspektywy część potencjału inwestycyjnego pozostanie niewykorzystana — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

Nie dziwi się więc, że niektórzy wykonawcy z rynku kolejowego na razie oszczędnie mówią o planach inwestycyjnych.

Inwestycyjny spadek

Na drugim biegunie pod względem inwestycji jest grupa Trakcja. Jej ubiegłoroczne wydatki wyniosły 18 mln zł, o 70,5 proc. mniej niż w 2018 r. Ich udział w przychodach spadł z 3,9 proc. w 2018 r. do 1,3 proc. w 2019 r. Warto jednak przypomnieć, że ubiegły rok upłynął giełdowej grupie na restrukturyzacji finansowej, którą wymusiły problemy z realizacją nierentownych kontraktów zawartych kilka lat temu.

Marcin Lewandowski, prezes Trakcji, podkreśla jednak, że grupa ma duży zasób sprzętu, który wystarcza jej do realizacji umów na polskim rynku.

— Będziemy realizować w Polsce drobne zakupy sprzętowe do realizacji kontraktów, które pozyskamy. Park maszynowy mamy na tyle duży, że część urządzeń przekazaliśmy nawet naszym podmiotom na Ukrainie, by wzmocnić ich potencjał — mówi Marcin Lewandowski.

Z rankingu Deloitte wynika, że grupa, po Polimeksie Mostostalu, ma drugą lokatę pod względem udziału przychodów z rynków zagranicznych. Trakcja jest silna na Litwie i wzmacnia moce wykonawcze na Ukrainie. Marcin Lewandowski przypomina też, że zdobyła certyfikaty pozwalające jej wejść na rynek budownictwa niemieckiego, co planowane jest najwcześniej w 2022 r. Rozwój inwestycji w sprzęt i kadrę zależy od powodzenia planów ekspansji za Odrą.

Weź udział w warsztacie online "Kontrakty budowlane" - 25 listopada 2020. Sprawdź program >>