Budynki walczą ze smogiem

06-02-2017, 22:00

Na zdrowiu się nie oszczędza — warto o tym pamiętać, wypowiadając wojnę zanieczyszczeniom powietrza w domu i poza nim

Na wsi prawie 90 proc. osób mieszka w budynkach jednorodzinnych, a w mieście 30 proc. — wynika z danych GUS. Wiele tych nieruchomości jest jednak w złym stanie technicznym, np. budynki sprzed II wojny światowej (22 proc. obiektów mieszkalnych) zużywają prawie trzykrotnie więcej energii niż te z 2007 r., a obiekty z lat 1945-88 (stanowią 50 proc.) ponad dwa razy więcej. Skutek jest taki, że dokładając coraz więcej do pieca, wypuszczamy z dymem pyły zawieszone, szkodliwe i rakotwórcze substancje oraz mnóstwo metali ciężkich.

Zobacz więcej

NA WAGĘ ZŁOTA: Zdrowi ludzie tworzą zdrowe społeczeństwo, a zdrowe społeczeństwo to większa wydajność i także niższe koszty opieki zdrowotnej — przekonuje Jacek Siwiński, dyrektor generalny Velux Polska. Marek Wiśniewski

Wróg numer jeden

Ostatnio coraz więcej mówi się o bijących na alarm wskaźnikach ilości drobnych pyłów zawieszonych i rakotwórczego benzo(a)pirenu w powietrzu. W wielu polskich miastach normy przekraczane są nawet o kilka tysięcy procent. Według Patryka Białasa z Katowickiego Alarmu Smogowego, z powodu tak złej jakości powietrza co roku umiera 48 tys. Polaków.

— Trzeba to głośno powiedzieć, że smog to nie jest postać z bajki. To potwór, który nas zabija. Robi to wprawdzie powoli, ale bardzo skutecznie. Wywołuje astmę, infekcję górnych dróg oddechowych, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, nadciśnienie, wylewy, zawały, udary, raka płuc, a także szybsze starzenie układu nerwowego. Bardzo negatywnie wpływa na rozwój płodu. Każdego roku, oddychając miejskim smogiem, katowiczanie wdychają tyle rakotwórczego benzo(a)pirenu, jakby wypalali siedem papierosów dziennie. Smog szczególnie upodobał sobie kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze — uważa Patryk Białas.

Nie bez powodu rozgorzała zatem dyskusja na temat modernizacji nieruchomości.

— W zimie smog powstaje wskutek ogrzewania budynków, przede wszystkim jednorodzinnych, odpadami komunalnymi, węglowymi i węglem najgorszego sortu. Jedynym rozwiązaniem problemu jest zmniejszenie lub całkowite zlikwidowanie emisji tych zanieczyszczeń — mówi Marek Zaborowski, prezes Instytutu Ekonomii Środowiska. Emisję szkodliwych pyłów można ograniczyć, właściwie izolując nieruchomość, zwłaszcza ściany i dach. Można dzięki niej wyeliminować miejsca ucieczki ciepła, ograniczając jednocześnie energię niezbędną do ogrzania budynku. Według Benedykta Korduły, dyrektora marketingu w firmie Isover, inwestując w energooszczędne technologie w budynkach, można zredukować emisję aż 3,3 mln ton CO 2 do atmosfery.

— To tak jakby wyeliminować z ulic 100 mln samochodów rocznie. Efektywna izolacja ogranicza emisję dwutlenku węgla i dwutlenku siarki o ponad połowę — zauważa Benedykt Korduła.

Oddech pełną piersią

Przykładem energooszczędnego materiału izolacyjnego jest wełna mineralna szklana i skalna o jak najniższym współczynniku przewodzenia ciepła. — Materiał ten gwarantuje nie tylko komfort termiczny, ale także prawidłową akustykę i bezpieczeństwo pożarowe, ponieważ produkty z wełny mineralnej są niepalne, a także niezmienność parametrów przez cały czas użytkowania — mówi Henryk Kwapisz, dyrektor ds. relacji instytucjonalnych Grupy Saint-Gobain w Polsce. Eksperci radzą też, jak eliminować zanieczyszczenia, które przedostają się do domów i mieszkań. Mogą się do tego przydać np. oczyszczacze, które zadbają o powietrze w dzień i pozwolą na spokojny i zdrowy sen w nocy. — Warto je zastosować, jeśli mieszkanie bądź dom znajduje się w okolicy, gdzie poziom zanieczyszczeń jest znacznie przekroczony. Przydają się również, gdy komuś dokucza alergia na roztocza kurzu domowego, sierść zwierząt domowych, zarodniki grzybów pleśniowych — radzi dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, ekspert kampanii „Oddychaj na zdrowie”, zainicjowanej przez Electrolux. Warto też zwrócić uwagę na inne zagrożenia powodowane niewłaściwymi warunkami życia. Jak wynika z badań, jedno gospodarstwo domowe produkuje średnio około 10 litrów wilgoci dziennie. Zbyt wysoki jej poziom sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów, często powodujących alergie.

Osobom przebywającym w zawilgoconym pomieszczeniu zaczynają dokuczać bóle i zawroty głowy, omdlenia, uczucie duszności, mdłości, przemęczenie, podrażnienia błon śluzowych, nosa, gardła i śluzówek oczu. Dlatego ważne, by system wentylacyjny w budynku był sprawny. Jak wynika z badania „Barometr zdrowych domów 2016”, przeprowadzonego przez Grupę Velux, Polacy skarżą się na dolegliwości zdrowotne, które mogą być konsekwencją oddziaływania niekorzystnych warunków domowych. Co drugi boryka się z takimi problemami jak zatkany nos, katar czy ból głowy, z czego co piąty bardzo często lub kilka razy w tygodniu. W wielu polskich rodzinach któryś z domowników cierpi na katar sienny (19 proc.), alergiczny nieżyt nosa (19 proc.) i astmę (17 proc.).

— W programach wspierających modernizacje budynków oprócz aspektów energooszczędności w równym stopniu powinny być brane pod uwagę czynniki wpływające na zdrowie i samopoczucie Polaków. Pamiętajmy, że zdrowi ludzie tworzą zdrowe społeczeństwo, a zdrowe społeczeństwo to większa wydajność a także niższe koszty opieki zdrowotnej — mówi Jacek Siwiński, dyrektor generalny Velux Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Budynki walczą ze smogiem