Ten termin oznacza, że wzrosty cen akcji spowodowane są jedynie niskimi cenami po ostatniej wyprzedaży, a nie fundamentalną zmianą sytuacji na rynku.
Block, znany z gry na spadek cen akcji spółek, w których wykrywa i ujawnia nieprawidłowości, tłumaczy swój sceptycyzm tym, że głównym motywem wzrostów było oczekiwanie inwestorów na kolejne działania stymulacyjne.
- Uważam, że wygląda to na odbicie zdechłego kota, bo jak dużo „amunicji” mogą mieć jeszcze naprawdę ci, którzy decydują o polityce – powiedział Block agencji Reuters.