CASE oczekuje niższego wzrostu

Lesław Kretowicz
opublikowano: 2002-09-11 00:00

Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych zrewidowało w dół prognozy wzrostu w tym i przyszłym roku. Zdaniem analityków CASE, nierealne jest osiągnięcie 3,5-proc. dynamiki wzrostu, założonej w przyszłorocznym budżecie.

Analitycy CASE prognozują wzrost PKB w 2002 r. na poziomie 1,3 proc. oraz 2,3 proc. w 2003 r. Nie wykluczają jednak rewizji prognoz, jeżeli zmieni się sytuacja gospodarcza na świecie.

— Obserwujemy pozytywne tendencje w gospodarce, czyli wzrost produkcji i bardzo dobre wyniki w handlu zagranicznym. Jeśli okażą się one trwałe, to nie wykluczamy rewizji prognoz w górę w najbliższych miesiącach — mówi Łukasz Rawdanowicz, analityk CASE.

Centrum spodziewa się poprawy w II połowie tego roku i kontynuacji dobrego trendu w roku przyszłym. Jednak oczekiwania są słabsze niż w poprzednich miesiącach. Nadal stabilnym czynnikiem wzrostu będzie konsumpcja, powoli też będzie poprawiał się popyt inwestycyjny. Gorsze jednak są perspektywy dla eksportu, który jest motorem napędowym polskiej gospodarki.

Nową prognozę 3,5-proc. wzrostu PKB w 2003 r., którą rząd zaakceptował w ramach założeń do budżetu 2003, analitycy CASE oceniają jako nie przystającą do obecnej sytuacji gospodarczej.

— To raczej pobożne życzenia i decyzje polityczne niż realia. Dzisiaj, gdy koniunktura jest słaba, takie założenia są nierozważne i grożą niewykonaniem budżetu — ocenia Łukasz Rawdanowicz.

Według CASE, nie ma obecnie zagrożenia realizacji celu inflacyjnego. Powodem optymistycznych szacunków jest bardzo słaby popyt krajowy oraz nadal niski poziom inwestycji. Niepewność budzą jedynie ceny ropy naftowej oraz kurs walutowy.

— W sierpniu oczekujemy kolejnego historycznego minimum, czyli inflacji na poziomie 1,2 proc. W grudniu jej poziom wzrośnie do 1,6 proc., a na koniec 2003 r. — do 2,9 proc. — szacuje Rafał Antczak, analityk CASE.

W ocenie CASE, pozwoli to RPP obniżyć stopy procentowe o 50 punktów bazowych do końca 2002 r. i kolejne 75 punktów w 2003 r.