Unia Europejska przystępuje do ochrony swojego rynku przed zalewem tańszych towarów, szczególnie z Chin, Indii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rosji i Ukrainy. Silną bronią ma być tzw. graniczny podatek węglowy - Carbon Border Adjustment Mechanism (CBAM). W pierwszym etapie firmy importujące towary do Unii Europejskiej (UE) będą musiały przygotowywać i przedstawiać raporty wskazujące na ilości CO2 zawarte w wytworzonych produktach. W kolejnym etapie, od 2026 r., importerów będzie obowiązywać opłata przywozowa (i stosowne certyfikaty CBAM).
Nowe obowiązki to jeden z elementów realizacji polityki klimatycznej UE, wchodzący w skład „Fit for 55”. Zdaniem ekspertów polscy przedsiębiorcy muszą już teraz zacząć przygotowania do wypełniania nałożonych zadań, jeśli chcą uniknąć surowych kar finansowych. Podpowiadamy, jak to robić.
Wojna z konkurencją spoza UE
Jeremi Szymalski, radca prawny w kancelarii J. Dauman Legal, zwraca uwagę, że pierwsze przepisy wprowadzone rozporządzeniem Komisji Europejskiej obowiązują od 1 października 2023 r. także w Polsce.
- To pierwszy etap wprowadzenia tzw. europejskiego podatku węglowego, który docelowo ma pozwolić na przeciwdziałanie utracie konkurencyjności europejskich firm. Przedsiębiorcy prowadzący działalność produkcyjną na terenie UE ponoszą obecnie koszty związane z nabywaniem uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, których cena na przestrzeni kolejnych lat będzie rosła wraz z kolejnymi ograniczeniami limitu przyznawanych uprawnień i zmniejszaniem zakresu dostępnych środków pomocowych. Konsekwencją tego będzie prawdopodobny wzrost cen produktów, co osłabi konkurencyjność towarów wytworzonych na terenie UE. CBAM ma poprawić konkurencyjność produkcji w unijnych krajach – wyjaśnia Jeremi Szymalski.
W jaki konkretnie sposób opłaty przywozowe mają poprawić sytuację producentów ze Wspólnoty?
- Dodatkowa opłata wnoszona od towarów przywożonych na obszar celny UE ma równoważyć koszty ponoszone przez tych producentów. Ma doprowadzić do zrównania cen towarów importowanych i towarów produkowanych na terenie Wspólnoty – wyjaśnia radca prawny.
Obecnie CBAM obejmuje sześć sektorów: cementowy, energetykę, produkcji nawozów, przemysł hutniczy, czyli żelazo i stal, wytwórców aluminium oraz wodoru.
- Branże te zostały w pierwszej kolejności objęte mechanizmem CBAM z uwagi na wysoki poziom emisji gazów cieplarnianych powstających w toku procesu produkcyjnego, a także potencjalnie dużą podatność na wzrost kosztów w wyniku wzrostu cen uprawnień do emisji i ryzyko przeniesienia produkcji poza granice UE – tłumaczy Jeremi Szymalski.
W następnych etapach system obejmie pozostałe sektory produkcji. Opłaty przywozowe rosnąć stopniowo do 2034 r.
Jak spełnić obowiązki
Od 1 października 2023 r. do 31 grudnia 2025 r., czyli w okresie przejściowym, unijni importerzy są zobowiązani do zbierania i raportowania informacji o emisji gazów cieplarnianych w produktach przywożonych do UE. Pierwszy raport powinien zostać przekazany do 31 stycznia 2024 r. (za ostatni kwartał 2023 r.). Kolejne mają być przesyłane kwartalnie.
Filip Mudyna, menedżer w Deloitte, stwierdza, że uwaga polskich importerów powinna być obecnie skupiona na ustalaniu poziomu emisji dwutlenku węgla „wbudowanych” w importowane produkty.
- Po pierwsze, to na zagranicznym operatorze instalacji produkcyjnej spoczywać będzie w praktyce istotny ciężar związany z monitorowaniem i określaniem poziomu tych emisji wbudowanych w wytwarzany towar. Już teraz importerzy powinni zaangażować się w proces przygotowania do CBAM swoich dostawców i producentów poza UE – tak, aby odpowiednio wcześnie zabezpieczyć dostęp do wymaganych danych. Za niewywiązywanie się lub niepoprawne wywiązywanie się z obowiązków CBAM w okresie przejściowym importerom mogą grozić sankcje pieniężne – podkreśla Filip Mudyna.
Jego zdaniem importerzy powinni przeanalizować portfolio importowanych przez siebie produktów.
- Jeśli przeprowadzimy ten proces w odpowiedni sposób, powinniśmy być w stanie ustalić zakres podlegania CBAM, krąg dostawców oraz instalacje produkcyjne poza UE, z których pochodzą towary objęte mechanizmem, a także ewentualne wyłączenia z jego zakresu. W tym kontekście warto poświęcić czas na odpowiednie ułożenie relacji z zagranicznymi kontrahentami, aby upewnić się, że są w stanie dostarczyć potrzebne dane w odpowiednim formacie i terminie. Konieczne może okazać się wdrożenie odpowiednich procedur operacyjnych i formatów wymiany informacji – mówi ekspert Deloitte.
Jeremi Szymalski radzi przedsiębiorcom, aby sporządzili raporty i je przekazali, nawet jeśli byłyby one... niepełne.
- Bezpieczniejsze dla importerów wydaje się przekazanie niepełnych raportów i późniejsze ich uzupełnienie niż brak przekazania jakiegokolwiek raportu w terminie. W tym ostatnim bowiem przypadku istnieje ryzyko nałożenia na nich kary finansowej – uważa ekspert.
Jakie kary mogą grozić firmom? Za niezłożenie raportu lub złożenie nieprawidłowego albo niepełnego rozporządzenie ustanawia karę w wysokości od 10 do 50 EUR za każdą tonę niezadeklarowanej emisji dwutlenku węgla.
Jaki będzie podatek
Od 1 stycznia 2026 r. ma się pojawić obowiązek płacenia granicznego podatku węglowego, czyli opłaty od emisji CO2 powstałych w procesie produkcji towaru importowanego do UE. Danina ta będzie miała formę zapłaty za certyfikat.
- Koszt nabycia certyfikatu CBAM ma odpowiadać średniej tygodniowej cenie na aukcjach certyfikatów ETS, wyrażonej w kwocie euro na tonę emisji dwutlenku węgla. Jeden certyfikat będzie umożliwiał rozliczenie jednej tony wyemitowanego CO2 importowanych towarów. W latach 2026-34 liczba wymaganych certyfikatów będzie mniejsza w związku z funkcjonującym nadal w ramach systemu EU ETS bezpłatnym przydziałem uprawnień do emisji. Dodatkowo importerzy przy rozliczaniu certyfikatów CBAM będą mogli potrącić koszty i opłaty związane z emisjami, które uiścili w krajach trzecich – tłumaczy Jeremi Szymalski.
Jak każdy podatek, również opłaty za certyfikaty CBAM mogą przełożyć się na wzrost kosztów firm.
- Bezpośrednim skutkiem dla konsumentów będzie zaś wzrost cen towarów z branż objętych CBAM i sektorów powiązanych. Tańsze towary pochodzące z krajów trzecich, które były wykorzystywane w procesie produkcyjnym, po wprowadzeniu opłat przywozowych podrożeją. Konsumenci będą mieli również ograniczoną możliwość wyboru tańszych zamienników, które dotychczas były importowane na teren Unii Europejskiej - uważa Jeremi Szymalski.
Mechanizm CBAM nie będzie stosowany do towarów przeznaczonych dla celów wojskowych oraz do przesyłek o niskiej wartości.

