CCC nie chce iść w ślady LPP

Dobre praktyki są dobre niezależnie od tego, co robią inni. Dlatego potentat obuwniczy nie pójdzie za przykładem modowego

Po tym, jak w połowie 2016 r. weszło w życie unijne rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku (Market Abuse Regulation — MAR), właściciel takich marek odzieżowych, jak Reserved, Cropp czy House, mógł uchodzić za wzór relacji z inwestorami. Poza publikowanymi co miesiąc danymi o sprzedaży zaczął co kwartał przekazywać wstępne dane finansowe. Były one przekazywane dość szybko, a na dodatek obejmowały przychody i zyski na kilku poziomach, a nawet niektóre pozycje bilansowe. Zaraz po nowym roku gdańska spółka sprawiła jednak inwestorom przykrą niespodziankę. Przekazując raport o sprzedaży w grudniu 2017 r., zastrzegła, że więcej takich informacji nie będzie. LPP publikowało je od 2005 r.

„(…) Sprzedaż w okresach miesięcznych może podlegać szeregu zaburzeniom o nieoczekiwanym oraz niepowtarzalnym charakterze, spowodowanym np. zmiennymi warunkami pogodowymi i tym samym w ocenie Spółki zdecydowanie bardziej wiarygodna oraz użyteczna jest sprawozdawczość wyników sprzedaży w dłuższym horyzoncie czasowym” — wyjaśnia LPP. Spółka dodaje, że na decyzję wpłynęła również postawa konkurentów, którzy takich raportów nie publikują. Obuwniczego giganta, jakim jest CCC, ten ostatni argument nie przekonuje.

— Taka jest natura spółki publicznej, że się odkrywa przed konkurencją. Nasz główny konkurent w ogóle nie upublicznia informacji o sobie. Ale czy to nam szkodzi, że co miesiąc przekazujemy dane o sprzedaży? Chyba nie. Śledzimy dobre praktyki w Europie i staramy się adaptować je do naszych warunków — mówi Bartłomiej Piekarski, menedżer ds. relacji inwestorskich w CCC.

Przykład ze Szwecji

Bartłomiej Piekarski przyznaje, że CCC pod koniec 2017 r. rozważało wycofanie się z comiesięcznych raportów. Było to pokłosiem decyzji szwedzkiego H&M, który o zaprzestaniu miesięcznego raportowania poinformował 17 lipca 2017 r., publikując dane za czerwiec. Czy gdyby H&M nie zmieniło sposobu raportowania, po staremu zostałby on w LPP? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi. LPP nie wypiera się jednak wpływu H&M na swój ruch. — To są powiązane decyzje. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, czy gdyby H&Mnie wycofało się za raportów miesięcznych, to również my byśmy je zostawili — mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

Argumentację H&M właściciel marki Reserved skopiował niemal żywcem. „(…) miesiąc to zdecydowanie za krótki okres, by ocenić, jak rozwija się sprzedaż; w rzeczywistości sprzedaż jednomiesięczna może wprowadzać w błąd, m.in. ze względu na efekty kalendarzowe i pogodowe mogące znacząco wpłynąć na wynik. Zamiast tego rozwój sprzedaży powinien być oceniany w dłuższej perspektywie, na przykład przez sezon lub kwartał — uzasadniało H&M pół roku temu.

Przedstawiciel CCC nie neguje tego argumentu, ale uważa, że przeważają inne. — Co do zasady zgadzamy się z tym, że miesiąc to za krótki okres, by oceniać wyniki sprzedaży, bo tak naprawdę w roku są dwie kolekcje i w kontekście tej sezonowości powinno się oceniać sprzedaż firm odzieżowych. Miesięczne publikacje zwiększają zaś zmienność kursu. Ale informacje, jakie docierają do nas od inwestorów, wskazują, że oni lubią te miesięczne dane. Dla nas zawsze będzie ważna przejrzystość dla inwestorów — tłumaczy Bartłomiej Piekarski.

Wzór nie zawsze dobry

Znamienne, że po tym jak miesięczne raporty o sprzedaży zaczęło przekazywać LPP, w jego ślady poszły inne spółki modowe. Podobne raporty publikują też firmy z innych branż — np. handlująca częściami samochodowymi Inter Cars, biuro podróży Rainbow czy technologiczny LiveChat. Część z nich deklaruje już, że wybiera drogę CCC, a nie LPP, i z raportów miesięcznych się nie wycofa.

— W ocenie zarządu tego typu raporty stanowią istotny element polityki, pozwalający inwestorom i analitykom na bieżąco śledzić trendy sprzedażowe oraz efekty realizacji działań rozwojowych zapowiadanych w raportach okresowych. Ponadto publikowanie miesięcznych informacji na temat poziomu zrealizowanej sprzedaży i marży ułatwia uczestnikom rynku dokonanie indywidualnej oceny perspektywy osiągnięcia celów finansowych w odniesieniu do tzw. konsensu rynkowego — wyjaśnia Erwin Bakalarz z Vistuli Group.

TXM też zostawi raporty miesięczne. — Pomimo iż są to dane szczątkowe, to inwestorzy widzą w nich wartość, a my stajemy się dla nich bardziej transparentni. Dzięki tym publikacjom możemy bardziej otwarcie rozmawiać z inwestorami na temat aktywności operacyjnych w naszej spółce, ponieważ mają oni dostęp do aktualnych danych, które odzwierciedlają nasze działania — tłumaczy Marcin Gregorowicz, prezes TXM.

— Nie planujemy rezygnacji z udostępniania tych danych — deklaruje Marek Dworczak, prezes CDRL, sprzedającego ubranka dla dzieci pod marką Coccodrillo. — Zamierzamy kontynuować naszą politykę informacyjną — wtóruje im Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi. Livechat przekazał nam, że wraz z rozwojem kolejnych produktów raporty miesięczne będą rozszerzane o dane ich dotyczące.

OKIEM ANALITYKA

Ważniejszy raport miesięczny od kwartalnego

ŁUKASZ WACHEŁKO

analityk Wood & Company

Z mojego punktu widzenia zmiany nie idą w pożądanym kierunku. Najpierw ilość dostępnych danych spadła przez rozporządzenie MAR. Przed jego wejściem w życie spółki przekazywały więcej danych zamkniętej grupie odbiorców, głównie instytucji finansowych. W związku z MAR-em spółki muszą wszystkim przekazywać to samo, więc nie chcąc informować konkurencji, ograniczyły dostęp do danych. Teraz LPP rezygnuje z raportów miesięcznych. Jeśli miałbym wybierać, to wolałbym pozostawienie miesięcznych informacji o sprzedaży, a likwidację kwartalnych raportów okresowych. Raport kwartalny jest pełniejszy, ale dane miesięczne pozwalają szybciej określać trendy sprzedażowe. Dodatkowo wstępny raport MAR-owy zawiera tylko częściową informację, co nie zawsze dodaje wartości, a często rozmywa wpływ wyników na reakcje rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CCC nie chce iść w ślady LPP