Ceny oraz deficyt pod kontrolą

Bartosz Krzyżaniak
16-06-2006, 00:00

Kolejne dane makroekonomiczne potwierdzają brak zagrożeń nagłym wzrostem cen i dobrą sytuację w handlu zagranicznym.

Nieznacznie wyższa od oczekiwań ekonomistów majowa inflacja nie zmieniła utrzymującego się od kilku miesięcy obrazu gospodarki. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, od kwietnia ceny wzrosły o 0,5 proc. Wzrost w ujęciu rocznym wyniósł 0,9 proc.

— To wynik wyższy o 0,1 pkt proc. od prognoz. Różnica wynikała z wyższego wzrostu cen żywności, ale to nie powód do niepokoju. Są one bowiem uzależnione od czynników pogodowych i niezależne od Rady Polityki Pieniężnej i zmian popytu — twierdzi Piotr Kalisz, ekonomista Banku Handlowego.

Stabilne stopy

Jego zdaniem, presja popytowa wciąż jest niska, a po wyłączeniu cen paliw i żywności (tzw. inflacja bazowa netto) utrzyma się na poziomie 0,9-1 proc.

— To swoiste déja` vu. Niewiele zmieniło się w zakresie cen — podobnie jak przed miesiącem inflację zawdzięczamy cenom paliw oraz żywności, które wzrosły o 1,3 proc. — dodaje Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Zdaniem Mateusza Szczurka, głównego ekonomisty ING BSK, na razie wzrost inflacji uzależniony jest od pogody i cen ropy na świecie.

— Wzrost płac i innych świadczeń nie przekłada się natomiast na wyższe ceny w sklepach — dodaje ekonomista ING.

Zdaniem ekonomistów, majowe indeksy cen nie zwiększają prawdopodobieństwa ani zacieśniania, ani luzowania polityki pieniężnej.

— RPP pozostawi stopy na obecnym poziomie — przewiduje Piotr Kalisz.

Dodatnie saldo

Tymczasem — jak poinformował Narodowy Bank Polski — w kwietniu do 154 mln EUR zmalał deficyt na rachunku bieżącym. Saldo wymiany towarowej było dodatnie i wyniosło 62 mln EUR.

— Dane potwierdzają bardzo dobrą sytuację na rachunku: dynamiczny eksport i relatywnie niski poziom deficytu. I to — zważywszy na osłabienie złotego i dobrą sytuację u naszych partnerów handlowych — nie powinno szybko się zmienić. Można powiedzieć, że mamy „zaklepaną” dobrą sytuację — przewiduje Marcin Mróz.

Dwunastomiesięczne skumulowane dane wskazują na ponad 17-procentowy wzrost eksportu przy 15-procentowej dynamice importu. W najbliższym czasie osłabiająco na wynik bilansu obrotów bieżących będzie wpływał okres wypłaty dywidend zagranicznym inwestorom. Jednak, jak ocenia Marcin Mróz, kolejne dane powinny potwierdzić dobrą sytuację w obrotach bieżących.

— Ewentualnym zagrożeniem w perspektywie kilku kwartałów może być przyspieszający popyt. Jednak w takiej sytuacji nie spodziewam się dużej zmiany: deficyt powinien podążać z 1,5 proc. PKB obecnie w stronę 2 proc. PKB, co nie będzie dużą zmianą — uważa ekonomista Fortis Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ceny oraz deficyt pod kontrolą