Ceny ropy - w konsolidacji

DI, BM Reflex
opublikowano: 2009-11-20 11:30

Kolejny tydzień z rzędu ceny ropy naftowej pozostały w konsolidacji 76-81 USD i sytuacja taka może utrzymać się jeszcze jakiś czas - wynika z analiz BM Reflex.

Rynek zdaje się czekać na jakieś informacje, które pozwoliłyby wybić się w górę, co z punktu widzenia technicznego jest nadal możliwe. Obecna konsolidacja póki co wygląda na przerwę i korektę w dalszych wzrostach surowca, tym samym wzrost cen do poziomu 86 USD jest nadal bardzo prawdopodobny.

 Każdorazowy większy spadek cen jest wykorzystywany jako okazja do kupna, a rynek próbuje wyceniać poprawę koniunktury i wzrost konsumpcji ropy w dłuższym okresie. Poza tym nadal możliwe jest dalsze osłabienie dolara w długim okresie. OECD prognozuje, że dla 30 najbardziej rozwiniętych państwach świata przyszły rok będzie początkiem wyjścia ze światowej recesji. PKB USA zwiększy się w przyszłym roku o 2,5 proc., a w 2011 r. o 2,8 proc. W 16 państwach strefy euro wzrost PKB wyniesie odpowiednio 0,9 i 1,7 proc. Obecne szacunki są znacznie lepsze od ostatnich.  Wzrost PKB ma podstawowe znaczenie dla wzrostu konsumpcji ropy w długim okresie. Tak więc automatycznie szacunki zwiększenia tempa wzrostu PKB przekładają się na oczekiwania zwiększenia światowej konsumpcji ropy.

 W mijającym tygodniu znacznie różniły się co do skali informacje o spadku zapasów ropy w USA podane przez Amerykański Instytut Paliw i Departament Energii. Raport DoE nie potwierdził dużego spadku zapasów ropy. Amerykański Departament Energii podał, że zapasy ropy spadły 0,9 mln bbl, choć rynek po wstępnych informacjach Amerykańskiego Instytutu Paliw o spadku zapasów ropy aż 4,3 mln bbl oczekiwał znacznie wyższej skali spadku zapasów. Kiedy dane Departamentu Energii w USA rozczarowały i cofnęły się indeksy akcji druga połowa mijającego tygodnia upłynęła pod znakiem spadków cen ropy.

Globalny poziom zapasów ropy, benzyn i destylatów pozostaje nadal wysoki. Co prawda konsumpcja produktów ropopochodnych w USA wzrosła w ostatnim tygodniu 1 proc. do poziomu 18,5 mln bbl/d, tak w porównaniu z rokiem poprzednim nadal jest 4 proc. niższa.

 Kolejną instytucją, która zrewidowała w górę prognozy zmian konsumpcji ropy ze względu na słabego dolara i wyższy od oczekiwań wzrost popytu w Chinach jest szwajcarski bank UBS AG. Oczywiście przekłada się to bezpośrednio na prognozy cenowe.

Obecna konsolidacja póki co wygląda na przerwę.
Obecna konsolidacja póki co wygląda na przerwę.
None
None

Możesz zainteresować się również: