Cezary Nawrot urodził się na Śląsku, dorastał w kraju niedoborów, a mimo to marzył o motoryzacji pięknej, lekkiej i emocjonalnej. Gdyby świat był sprawiedliwy, dziś mówilibyśmy o nim jak o jednym z wielkich światowych stylistów XX w.
Po studiach na Politechnice Warszawskiej trafił do Fabryki Samochodów Osobowych i bardzo szybko stało się jasne, że nie jest zwykłym konstruktorem. Potrafił nadawać formę. W czasach, gdy w Polsce projektowało się głównie „żeby było”, Cezary Nawrot projektował „żeby działało i wyglądało”. Syrena Sport, Warszawa 210, Syrena Mikrobus, Ogar, Muł – to nazwy, które dziś brzmią jak lista utraconych szans polskiej motoryzacji. Samochody, które mogły jeździć po Europie, ale skończyły w halach, magazynach i muzeach.
PRL nie lubił marzeń. Sportowe auta uznawano za zbędne, emocje za podejrzane, a dizajn za luksus, na który „nie było zapotrzebowania społecznego”. Cezary Nawrot wyprzedzał epokę, ale epoka nie chciała go dogonić. Tam, gdzie włoskie studia stylistyczne widziały produkt, polska biurokracja widziała problem. Tam, gdzie Giugiaro dostawał zielone światło, Nawrot słyszał: „ładne, ale po co?”.
Jego talent nie ograniczał się do samochodów. Projektował motocykle, skutery, pojazdy użytkowe, tramwaje, maszyny przemysłowe i sprzęt AGD. Miksery, czajniki, pralki, pojemniki na chleb – przedmioty codziennego użytku zyskiwały proporcje, ergonomię i nowoczesność, jakiej brakowało całemu otoczeniu.
Wraz z Mateuszem Żuchowskim opowiadamy historię człowieka, który miał talent na miarę światowych legend dizajnu, ale przyszło mu tworzyć w kraju, który nie był gotowy na jego wyobraźnię. To opowieść o geniuszu uwięzionym w prototypach i o pięknie w czasach reglamentacji.
Znajdziesz nas na pb.pl, w swojej ulubionej aplikacji podcastowej m.in Spotify oraz na YouTubie.
Nowe odcinki – w każdy czwartek (bez wyjątków).
Kontakt: [email protected]

