Chandryczenie z Modlinem

opublikowano: 18-12-2012, 00:00

Wizz Air przenosi na trzy tygodnie operacje do centrum Warszawy. To element negocjacji.

Od 17 grudnia do 6 stycznia pasażerowie Wizz Air będą w Warszawie korzystać z Lotniska Chopina, a nie portu w Modlinie. Przewoźnik tłumaczy to brakiem systemu nawigacji ILS, który powoduje, że przy mglistej pogodzie operacje na nowym lotnisku są odwoływane.

— Władze lotniska w Modlinie zapewniały nas, że ILS będzie w pełni sprawny w październiku — twierdzi Daniel de Carvalho z Wizz Air.

Rozmówcy „PB” twierdzą, że żadnych takich ustaleń nie było, a Wizz Air wykorzystuje brak ILS jako pretekst do wytłumaczenia swojej polityki zmniejszania połączeń z Polski. Jednocześnie Ryanair bez przerwy zwiększa ofertę.

— Ryanair może zdusić dowolnego przewoźnika lowcostowego. Od początku działalności Wizz Air przewiózł 50 mln pasażerów, a Ryanair ma ich 80 mln rocznie. Porównanie floty obu linii to jak porównanie Kolei Mazowieckich z PKP Intercity. Gdyby Wizz Air faktycznie wycofał się na stałe z Modlina, byłoby to niekorzystne i dla portu, i dla pasażerów. Bo wtedy Ryanair usiądzie do stołu z zarządem lotniska i powie: to ile nam dopłacicie? Dlatego i w interesie władz Modlina, i pasażerów jest, by Wizz Air i Ryanair konkurowały o pasażerów.

Niech tylko Wizz Air sformułuje realną propozycję. 8 mln zł zwrotu, o których linia mówiła, byłoby niezgodne z prawem. Ale linia może dostać zachęty na nowe kierunki czy zwiększenie częstotliwości — podpowiada anonimowy ekspert rynku lotniczego. W ciągu 5 miesięcy działalności port w Modlinie obsłużył ponad 860 tys. pasażerów, w tym prawie 490 tys. pasażerów linii Wizz Air.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy