Przedsiębiorca z Dąbrowy Górniczej zamierza kupować spółki giełdowe. Ma na to 450 mln zł.
Śląski przedsiębiorca Marian Krawczyk po raz pierwszy w tym roku pojawił się na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”. Został uplasowany na 35. pozycji, z majątkiem wycenionym na 450 mln zł. Wyprzedził m.in. takich tuzów biznesu, jak Janusz Palikot (Polmos Lublin) i Teresa Mokrysz (Mokate). Dotychczas nie udzielał wywiadów.
Giełdowe plany
16 maja „PB” ujawnił, że Marian Krawczyk, właściciel Firmy Handlowo-Produkcyjno-Usługowej KEM z Dąbrowy Górniczej, przymierza się do przejęcia kontroli w giełdowym Kopeksie (eksport maszyn i urządzeń górniczych). Wtedy nie udało nam się z nim skontaktować.
— Potwierdzam zainteresowanie przejęciem Kopexu. Jest to zgodne z przyjętą przed trzema laty strategią dalszego rozwoju KEM, która zakłada m.in. poszerzenie działalności w zakresie przetwórstwa stali oraz kompleksowego wykonywania obiektów — mówi Marian Krawczyk, prezes KEM.
Krajowa Spółka Cukrowa (KSC), która posiada 64,64 proc. akcji Kopexu (otrzymała w ramach dokapitalizowania), zamierza je sprzedać.
Ciche przymiarki
Prezes KEM jest zdeterminowany kupić Kopex, ale stawia sprawę jasno — nie bez znaczenia będzie cena. Dlaczego KEM chce przejąć giełdową spółkę?
— Połączenie KEM z Kopexem da efekt synergii — twierdzi Marian Krawczyk.
Według naszych informacji, jeszcze trzech innych poważnych graczy przymierza się do Kopexu, m.in. szykujący się na giełdę katowicki Famur, producent maszyn i urządzeń górniczych. A jeśli nie uda się kupić pakietu kontrolnego Kopexu?
— Jeśli nie Kopex, to na naszym celowniku znajdą się inne spółki giełdowe, ale mnie interesują tylko pakiety kontrolne. Które — tego na razie nie ujawnię. Nie wykluczam także upublicznienia KEM — mówi prezes.
Działający na rynku od 1992 r. KEM (zaczynał od skupu złomem i małej hurtowni alkoholu) dwa lata temu nabył od Mostostalu Zabrze Wytwórnię Konstrukcji Stalowych Mostostal Chojnice, lidera w tym zakresie, teraz przygotowuje się do udziału w przetargach jako generalny wykonawca.
Pora na bizona
Niezależnie od planów akwizycji spółek giełdowych grupa KEM nadal zamierza zajmować się dotychczasową działalnością, m.in. skupem i przerobem złomu, handlem wyrobami hutniczymi, energią, produkcją mebli i okien. Firma jest właścicielem m.in. ośrodka wypoczynkowego w Morsku koło Zawiercia. Ma także 140 ha gruntów, z tego około 32 ha w Bieszczadach i 15 ha pod Krakowem. Prezes Krawczyk zamierza wybudować sieć pięciu hoteli i restauracji, m.in. w Katowicach, Rudzie Śląskiej. W Dąbrowie Górniczej jedna już funkcjonuje.
— Chcemy dostarczać do naszych restauracji produkty z własnych ekologicznych upraw. Prowadzę rozmowy na temat hodowli bizonów, ponieważ mają bardzo zdrowe mięso. Już hodujemy daniele, ryby i drób — mówi szef KEM.
Marian Krawczyk nie jest zachwycony tym, że trafił do rankingu „Wprost”.
— Obawiam się, że teraz zaczną się kłopoty. Donosy, anonimy, kontrola za kontrolą, ale jesteśmy do tego przygotowani — zapewnia prezes.
W grupie KEM pracuje 1100 osób — zatrudnienie ciągle rośnie. W ubiegłym roku jej przychody wyniosły ponad 664 mln zł, zysk brutto 26 mln zł.
Okiem EKSPERTA
Czas dla zawodowców
KEM należy do czołówki firm handlujących stalą w kraju. Moim zdaniem, lokuje się w pierwszej dziesiątce. Ubiegły rok były wyjątkowo udany dla takich spółek. Obecny powinien zweryfikować ich pozycję. Skończył się czas bowiem łatwego zarabiania pieniędzy, teraz nadchodzi czas dla zawodowców.
Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali