Na przełomie roku kontrakty terminowe na węgiel w holenderskich portach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) poszły w górę o blisko 18 proc. W ślad za tym dynamicznie rosną też notowania spółek z sektora górniczego. Na GPW przez ostatnie dwa tygodnie akcje Bogdanki (LWB) i New World Resources (NWR) zdrożały o ponad 15 proc.
Fala optymizmu może nieść notowania LWB i NWR nadal w górę, ale warto zastanowić się, czy dalsza zwyżka ma fundamenty. Wskaźniki rynkowe (P/E, EV/EBITDA itd.) nie dają dziś dobrych wskazówek, bo obserwowany właśnie skokowy wzrost cen węgla już zachęcił niektórych analityków do podniesienia prognoz dla spółek, a inni wkrótce też zapewne zrobią to samo. Teoretycznie nadzieje na wyższą stopę zwrotu dają akcje NWR, bo struktura jego sprzedaży jest zdecydowanie bardziej procykliczna: jeśli gospodarka się rozpędza, zwiększa się zapotrzebowanie na węgiel koksowy ze strony hut stali. Bardziej stabilny jest popyt na węgiel energetyczny (ze strony elektrowni i elektrociepłowni), choć i tu w czasie kryzysu można było zaobserwować zmniejszenie zakupów przez odbiorców przemysłowych. W NWR proporcje sprzedaży węgla koksowego i energetycznego rozkładają się mniej więcej pół na pół, Bogdanka osiąga przychody niemal wyłącznie z tego drugiego segmentu.

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.