Kaczka po pekińsku powoli odchodzi do lamusa i staje się symbolem przeszłości. Nie niesie za sobą bowiem powiewu Zachodu, za którym wzdycha coraz więcej młodych mieszkańców Państwa Środka.



Ręce zacierają za to zagraniczne koncerny spożywcze i restauracyjne, które liczą na uszczknięcie znaczącej części tortu, na który składają się setki milionów głodnych konsumentów.
Jak wynika z szacunków banku HSBC, na które powołuje się Bloomberg, w Chinach systematycznie wzrasta spożycie białka i nabiału co w dużej mierze wiąże się zarówno z bogaceniem społeczeństwa, jak i zmianami demograficznymi oraz postępującą urbanizacją. Coraz więcej ludzi przenosi się do miast w których spożywa się dwa i pół raza więcej żywności niż na wsi. To pobudza również rynek pizzy, którego wartość w ujęciu globalnym na koniec 2012 r. Euromonitor International szacował na 125 mld USD. Chiński segment z 1,6-proc. udziałem wyceniany był w tym czasie na 2 mld USD. W ciągu pięciu lat wzrósł on z poziomu 822 mln USD.
Dynamika tego wzrostu powinna systematycznie przyspieszać.
Z najnowszej prognozy Yum! Brands, amerykańskiego właściciela sieci restauracji w tym KFC i Pizza Hut wynika, że do 2020 r. grupa konsumentów zza Wielkiego Muru podwoi się do niebotycznych 600 mln, co znacząco zwiększy zapotrzebowanie na fast foody. Dlatego amerykański potentat, który obecny jest na chińskim rynku od 1990 r. zamierza tylko w tym roku otworzyć co najmniej 700 lokali gastronomicznych, w efekcie czego stan posiadania restauracji Pizza Hut w Państwie Środka przekroczy 1,1 tys.
Na "pizzowym" boomie korzystają nie tylko restauratorzy ale i dostawcy półproduktów. Tak jak choćby w przypadku Fronterra Cooperative Group, największego na świecie eksportera produktów mleczarskich i głównego dostawcy sera do Chin.
Nowozelandzka firma w odpowiedzi na rosnący popyt z Chin planuje do września 2015 r. zwiększyć potencjał produkcyjny sera mozarella do 50 tys. ton rocznie, co jest ilością wystarczającą do przybrania ponad 350 mln pizz. Według projekcji spółki, zapotrzebowanie na sery w Państwie Środka rosnąć będzie w tempie około 20 proc. w tym roku i kolejnych latach. W roku fiskalnym 2013 udział chińskiego rynku w strukturze przychodów Fronterra CG stanowił ponad 13 proc. Firma zamierza zwiększyć do 50 liczbę biur i zakładów produkcyjnych w tym kraju.
