Soss uważa, że Chiny, które przez lata gromadziły pieniądze „na deszczowe dni”, teraz mogą z nich skorzystać.
- Największa nadzieja na natychmiastowe działanie, to QE [zakupy papierów skarbowych na rynku – red.] z Chin polegające na kupowaniu obligacji Włoch w skali, na jaką Europa, jak się wydaje, nie umie się zdecydować – powiedział Soss. – Skumulowana finansowa „siła ognia” Chin jest adekwatna do tego zadania w stopniu, w jakim nie jest nim rozwiązanie europejskie, częściowe i asekuranckie, oraz niespójne fiskalnie amerykańskie – dodał.
MD, MarketWatch