Chiński apetyt na aluminium

RADOSŁAW ZAŁOZIŃSKI
opublikowano: 09-12-2011, 00:00

SUROWCE

Uwaga rynku finansowego od wielu już tygodni skupia się na wydarzeniach w Unii Europejskiej. Część inwestorów ma nadzieję, że właśnie osiągnęliśmy apogeum i na piątkowym szczycie zapadną istotne decyzje i w końcu ogłoszony zostanie realistyczny program naprawczy. Są jednak tacy inwestorzy, którzy nie oglądając się na wydarzenia na peryferiach Europy czy też za oceanem, realizują swoją wieloletnią koncepcję rozwoju. Na ubiegłotygodniowej konferencji aluminiowej w Zhuhai w Chinach ogłoszono ambitny plan znaczącej rozbudowy mocy wytwórczych tego metalu w kolejnych czterech latach. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że produkcja aluminium w Państwie Środka wzrosła w ostatniej dekadzie ponad pięciokrotnie, a obecnie zakłada się jej dalszy, ponaddwukrotny wzrost.

Tak szybki rozwój mocy wytwórczych jest wynikiem dynamicznego rozwoju infrastruktury w ostatnich latach, ale również chęci utrzymania wysokiego tempa rozwoju gospodarczego. Ponad połowa hut aluminium jest współwłasnością władz samorządowych. Są one zobligowane do podtrzymania wysokiego tempa wzrostu produkcji przemysłowej i tajemnicą poliszynela jest, że utrzymują szereg dotacji i przywilejów w dostępie do czynników produkcji, a przede wszystkim energii elektrycznej. To właśnie energia elektryczna stała się w ostatnich latach największym ograniczeniem rozwoju tej wyjątkowo energochłonnej branży. Wielu hutom chińskim udało się chociaż częściowo zrównoważyć wzrost kosztów energii z ostatnich lat, nowymi, innowacyjnymi rozwiązaniami technologicznymi lub budową własnego źródła zasilania.

Ze względu na wspomnianą energochłonność i coraz większe zainteresowanie ochroną środowiska już od jakiegoś czasu rząd chiński nie wydaje nowych pozwoleń na budowę hut. Bardzo szybko okazało się jednak, że zakaz ten nie dotyczy słabo rozwiniętych zachodnio-północnych regionów kraju, które są bogate w surowce. Pomimo tego, że Chiny mają olbrzymie pokłady węgla, większość tego surowca wykorzystywanego do produkcji energii importują. Nieopłacalny jest jego transport z zachodu kraju, więc postanowiono rozbudować tam przemysł. Należy tu zaznaczyć, że chińscy inżynierowie mają już bogate doświadczenia i są w stanie postawić nową hutę nie tylko znacznie szybciej, ale również przynajmniej o połowę taniej niż pozostali.

O dużym rozmachu ogłoszonych prognoz przyrostu mocy produkcyjnych świadczy ich skala. Obecna produkcja tego aluminium w Państwie Środka to około 17 mln ton, czyli 37 proc. światowej podaży. Do końca 2015 roku miałaby wzrosnąć do 40 mln ton, czyli zaledwie 5 mln mniej, niż jest wytwarzane globalnie. Dotychczasowa dynamiczna rozbudowa mocy wytwórczych jest jednym z głównych powodów niskich cen tego metalu obserwowanych od dłuższego czasu. Ich dalsza rozbudowa będzie oznaczać przedłużenie cierpienia tej branży na świecie, a realizacja zakładanego scenariusza niebezpiecznie wzmocni dominującą pozycję Chin na rynku metali.

RADOSŁAW ZAŁOZIŃSKI

dyrektor departamentu zabezpieczeń KGHM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RADOSŁAW ZAŁOZIŃSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu