Chiny hamują przez Europę

Łukasz Wróbel, Noble Securities
opublikowano: 13-04-2012, 15:53

Garść danych makroekonomicznych z chińskiej gospodarki, które inwestorzy poznali przed rozpoczęciem piątkowej sesji, sugerują, że słusznie uwaga inwestorów od kilku dni stopniowo przenosi się do strefy euro.

Spadek dynamiki PKB Chin do 8,1 proc. z 8,9 proc. w IV kw. 2011 r. jest wynikiem gorszym niż oczekiwali ekonomiści (8,3 proc.), ale w mniejszym stopniu niż na twarde lądowanie Chin wskazuje na spowolnienie koniunktury w Europie. Chiński urząd statystyczny podreślił narastające trudności w stabilizowaniu kurczącego się eksportu, głównie do strefy euro. Z kolei sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa, które rosną w dwucyfrowym tempie (piątkowe odczyty na poziomie +15,2 proc. r/r i +11,9 proc.r/r) pokazują, że chiński rynek wewnętrzny nie powinien jeszcze szczególnie niepokoić inwestorów.

W piątek po południu dwa duże amerykańskie banki zaprezentowały lepsze od prognoz analityków kwartalne wyniki finansowe i tym samym wpisały się pozytywny ton zainicjowany przez spółki Google i Alcoa. Tuż przed otwarciem sesji na Wall Street większość europejskich indeksów poruszała się poniżej kreski (WIG20 spadał o ok. 0,5 proc.), a szczególnie kiepsko radziła sobie giełda w Madrycie (-2,3 proc.). Dzień wcześniej inwestorzy dowiedzieli się, że produkcja przemysłowa w strefie euro, która rok temu rosła w tempie powyżej 5 proc. r/r, w lutym 2012 r. była o prawie 2 proc. niższa niż w lutym 2011r. (we Włoszech spadła o blisko 7 proc. r/r). Obawy inwestorów koncentrują się na peryferyjnych, ale już nie tylko na małych, gospodarkach strefy euro, czemu pod koniec tygodnia sprzyjały m.in. wiadomości o wzroście uzależnienia hiszpańskich banków od finansowania banku centralnego. Pożyczki zaciągięte w EBC osiągnęły w marcu nowy rekord - wzrosły do 228 mld EUR netto z 152 mld EUR przed miesiącem.

Krajowi inwestorzy zdecydowanie nie mogą narzekać na brak ważnych informacji z dużych spółek notowanych na warszawskim parkiecie, choć wśród doniesień medialnych twarde fakty często przeplatają się ze spekulacjami. Oprócz propozycji podziału zysku za 2011 r. w minionym tygodniu wiele dyskutowało się na temat fuzji i przejęć - TVN poinformował, że prowadzi rozmowy z Axel Springer na temat sprzedaży akcji Onet.pl, władze PZU zdementowały plotkę sugerującą możliwość przejęcia przez grupę ubezpieczeniową funduszu emerytalnego grupy ING, a większościowy akcjonariusz Banku BGŻ, Rabobank, zaprosił inwestorów, ze Skarbem Państwa na czele, do sprzedaży wszystkich akcji spółki po cenie o ponad 50 proc. wyższej od rynkowej. Wśród spółek, które zapowiedziały wypłatę dywidendy znalazły się m.in. Jastrzębska Spółka Węglowa oraz PZU - stopy dywidendy wyniosły odpowiednio 5,8 proc. i 6,3 proc.

Piątkowa publikacja inflacji konsumenckiej wypadła zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów - ceny towarów i usług z modelowego koszyka GUS wzrosły w marcu 2012r. o 3,9 proc. r/r. Podobnie, jak od wielu miesięcy, Polaków najmocniej po kieszeniach uderzają ceny paliwa (rosnące o blisko 15 proc. r/r), natomiast o prawie 5 proc. w odniesieniu do pozimów sprzed roku potaniały odzież i obuwie. Złoty w piątek nie obronił się przed kontynuacją trendu spadkowego - za dolara płacono po południu 3,18 PLN, euro kosztowało 4,18 PLN a frank 3,48 PLN.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wróbel, Noble Securities

Polecane