Chirurg ostrzy lancet

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 17-11-2006, 00:00

Powiększony Pekao chce być największy w regionie. A mocno okrojony BPH będzie miał szansę odzyskać trzecią pozycję w Polsce.

W przyszłym roku mają rozpocząć się i zakończyć podział Banku BPH, sprzedaż jego mniejszej części inwestorowi oraz fuzja większej z Pekao. W kwietniu walne obu banków mają podjąć decyzje o podziale i fuzji.

— W czerwcu będzie mogła zostać przeprowadzona emisja akcji Pekao dla akcjonariuszy Banku BPH. Na trzeci kwartał zaplanowaliśmy prawne sfinalizowanie transakcji, a do końca roku integrację operacyjną — mówi Luigi Lovaglio, wiceprezes Pekao odpowiedzialny za fuzję.

W pierwszej połowie 2007 r. zostaną przeprowadzone przygotowania do wyboru inwestora, który kupi okrojone mini-BPH czy jak woli to nazywać zarząd —BPH 200. Transakcja jest spodziewana w drugim półroczu.

Małe, ale zadziorne

W powiększonym Pekao znajdzie się m.in. bankowość korporacyjna Banku BPH. W małym BPH zostanie centrala Banku BPH, 200 placówek wraz z ich pracownikami i system operacyjny. Pozostałe 285 oddziałów z załogami, 420 franczyzowych placówek partnerskich, placówki korporacyjne i część centrali połknie większy brat.

— Pekao przejmie tę część centrali, która odpowiada za zarządzanie placówkami, siecią korporacyjną, a także przejmowaną częścią biznesu — wyjaśnia Józef Wancer, prezes Banku BPH.

Ale nie tylko.

— Bank Pekao przejmie także część klientów detalicznych oraz małych i średnich przedsiębiorstw, które mają rachunki w przejmowanych oddziałach. Równocześnie do Pekao trafi część spółek BPH: firma leasingowa, bank hipoteczny i dom maklerski — mówi Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao.

Oznacza to, że w Banku BPH 200 ze spółek zależnych pozostanie tylko Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, które ma 7-procentowy udział w rynku dający mu piątą pozycję.

— Oprócz klientów detalicznych oraz małych i średnich przedsiębiorstw przypisanych do oddziałów BPH 200 będzie miał także pełną zdolność obsługi korporacji (nowych chętnych — przyp. red.). Pozostawiona sieć placówek daje mu zdolność szybkiego wzrostu —tak by w kolejnych latach wspinał się na kolejne pozycje na rynku, aż do powrotu na trzecie miejsce —twierdzi Józef Wancer.

Jest przekonany, że przy wsparciu nowego inwestora taki come back jest możliwy. Po podziale BPH 200 będzie 11. lub 12. na rynku pod względem funduszy własnych i 15. pod względem aktywów. Okrojona sieć da mu miejsce w pierwszej dziesiątce.

Duże i pewne siebie

Na tej fuzji zdecydowanie skorzysta Pekao.

— Szacujemy, że w 2009 r. synergie wynikające z tej fuzji wyniosą 240 mln zł — ocenia Jan Krzysztof Bielecki.

Podkreśla, że po fuzji jego bank będzie największy nie tylko w Polsce, ale też w regionie. Gdyby do fuzji doszło już teraz, to pod względem kapitalizacji rynkowej (14,7 mld EUR) bank wyprzedziłby austriacki Raiffeisen International, polski PKO BP i węgierski OTP. Górowałby także nad nimi pod względem zysku netto.

— Zamierzamy zająć i utrzymać pozycję największego banku w regionie. Chcemy być także w czołówce najefektywniejszych, a nie tylko największych banków w Polsce — zapowiada Luigi Lovaglio.

Z wyliczeń pro forma zarządów wynika, że dziś w nowym Pekao wskaźnik kosztów do dochodów równy byłby 46 proc. przy średniej dla pięciu największych banków kraju wynoszącej 65 proc. Zwrot z kapitału ROE wyniósłby 22 proc. przy średniej 19 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu