Choroba z instalacji

Bartosz Dyląg
opublikowano: 2008-04-15 00:00

Klimatyzatory mogą być przyczyną zachorowania na legionellozę, która w skrajnym przypadku może okazać się śmiertelna...

Kto dba o zdrowie, dba również o stan urządzeń klimatyzacyjnych

Klimatyzatory mogą być przyczyną zachorowania na legionellozę, która w skrajnym przypadku może okazać się śmiertelna...

Legionella, to jedna z najmniejszych bakterii. Lubi przebywać w mokrych, ciemnych i brudnych miejscach o temperaturze od 38 do 42 stopni Celsjusza. Lubi też obecność związków żelaza, dlatego idealnym środowiskiem do życia są dla niej źle utrzymane urządzenia wodne i klimatyzacyjne. Klimatyzator, w którym nie wymienia się filtrów w terminie przewidzianym w instrukcji, może być przyczyną ciężkiej formy zapalenia płuc u osób przebywających w obsługiwanym przezeń pomieszczeniu. W przypadku osób starszych i mniej odpornych choroba ta bywa szczególnie groźna.

U nas sporadycznie

Bakteria najczęściej zagnieżdża się i rozwija w klimatyzatorach, które nie są używane w sposób ciągły, a woda w nich nie jest regularnie wymieniana. W Polsce klimatyzacja nie jest jeszcze na tyle popularna, żeby stanowiła powszechne zagrożenie. W rozwiniętych krajach o cieplejszym klimacie problem jest jednak poważny. Zdarza się, że duże sieci hotelowe zlecają badanie powietrza na obecność drobnoustrojów legionellozy, bo wymagają tego goście. W Polsce podobne badania wykonuje Sanepid. Nie ma żadnych norm, które pozwoliłyby oceniać urządzenia klimatyzacyjne. Nie ma jednak również norm określających dopuszczalną, nieszkodliwą dla człowieka ilość bakterii w powietrzu. Sanepid może jedynie oprzeć się na normach europejskich, które regulują te sprawy.

— Moim zdaniem nie ma powodów do niepokoju. Jeśli spełnione są wymagania techniczne, urządzenie jest serwisowane w odpowiedni sposób, poważne zagrożenie nie powinno wystąpić — mówi Jan Praczyk z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.

Zminimalizować ryzyko

Kalendarz wymiany filtrów w urządzeniach klimatyzacyjnych określają instrukcje obsługi. Zdaniem specjalistów, należy ich przestrzegać, bo zanieczyszczone filtry to idealne środowisko dla rozwoju drobnoustrojów i grzybów.

— Proponujemy, aby przeglądy urządzeń wykonywać dwa razy w roku, a w przypadku niekorzystnego środowiska — co trzy miesiące. Pozwoli to utrzymać urządzenia w dobrym stanie technicznym — zaznacza Arkadiusz Wojciechowski, kierownik działu technicznego Klima-Therm.

Bakterie gnieżdżą się nie tylko w klimatyzatorach, ale również w basenach, natryskach i jacuzzi. Wdychane, rozmnażają się w płucach, powodując ciężkie, czasem zagrażające życiu schorzenia górnych dróg oddechowych.

Jan Praczyk podkreśla, że choć w polskich warunkach ten problem może wystąpić, to w Wielkopolsce nie stwierdzono dotąd poważnych schorzeń spowodowanych wadliwie działającymi urządzeniami klimatyzacyjnymi czy wentylacyjnymi.

— Kilka lat temu otrzymaliśmy informacje o zachorowaniach wśród gości wielkopolskich hoteli. Kontrole wykazały obecność legionelli, jednak w lżejszej odmianie, która powoduje objawy podobne do grypy. Winna była instalacja ciepłej wody — mówi Jan Praczyk.

Klimatyzatory są przedmiotem standardowych kontroli Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Ich sprawność i regularność przeglądów serwisowych bada się zgodnie z przepisami, które określa prawo budowlane.

— Mamy kalendarz kontroli obiektów użyteczności publicznych — dworców, szpitali, hoteli, placówek edukacyjnych, sprawdzamy też biura — mówi Jan Praczyk.

W przypadku skargi na niedbałość pracodawcy, który nie utrzymuje klimatyzatorów w należytej sprawności i czystości, może interweniować również Państwowa Inspekcja Pracy.

Dramatyczne dzieje legionistów

W lipcu 1976 r. w hotelu Bellevue-Stratford w Filadelfii spotkali się członkowie amerykańskiej organizacji kombatanckiej American Legion. Jeszcze przed rozpoczęciem zjazdu jeden z uczestników zachorował na ciężkie zapalenie płuc. W kolejnych dniach tajemniczy wirus zaatakował także innych uczestników spotkania. Podane antybiotyki okazały się nieskuteczne. Impreza zakończyła się w dramatycznych okolicznościach — zachorowało 221 osób, 34 z nich zmarły. Prowadząca śledztwo rządowa agencja CDC z Atlanty uwzględniła możliwość zamachu. Dochodzenie wykazało, że hotelowa instalacja ciepłej wody była zainfekowana specyficznym rodzajem bakterii. Dziś bakteria ta znana jest pod nazwą legionella (konkretnie chodzi o gatunek Legionella pneumophilia), a powodowana przez nią odmiana zapalenia płuc to legionelloza.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, iż na całym świecie na ostrzejszą formę choroby zapada średnio nawet do 100 tys. osób rocznie. Tylko u 1-5 proc. chorych poprawnie rozpoznaje się zakażenie tą bakterią. W 2005 r. w Polsce zanotowano 21 przypadków legionellozy.

34

Tyle osób zmarło wskutek pierwszego w historii zarażenia ludzi legionellozą rozwijającą się w instalacji klimatyzacyjnej.

Możesz zainteresować się również: