Bank stawia na rozwój spółki detalicznej CitiFinancial, bo to oznacza dla niego wyższe zyski z marży i prowizji.
Bank Handlowy (BHW) zarobił w pierwszym półroczu 343 mln zł, o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Jednak ponad jedna czwarta wyniku to efekt transakcji jednorazowej.
— W drugim półroczu już nie spodziewam się tak znacznych transakcji jednorazowych. Za to w wynikach powinien być już widoczny nasz powrót na rynek małych i średnich przedsiębiorstw. Mniej odczuwalne będą także obniżki oprocentowania kart kredytowych i kredytów detalicznych — wyjaśnia Sławomir Sikora, prezes BHW.
Rynek nie okazał zachwytu. Kurs banku spadł o ponad 2 proc. do 67,3 zł.
— Wyraźnie widać, że bank chce oprzeć się na bankowości detalicznej, przede wszystkim na spółce CitiFinancial. Na pewno ma duże perspektywy rozwoju, ale nadal na razie główny wpływ na wynik BHW będzie mieć bankowość korporacyjna — komentuje Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.
To właśnie z rozwojem detalu BHW wiąże największe nadzieje. Dominujące nadal mają być karty kredytowe. Do tej pory bank wydał ich 613 tys. — o 12 proc. więcej niż przed rokiem. Silnie rozwija także karty na przedpłaty (prepaid). 160 tys. wydanych plastików daje mu 80-procentowy udział w tym rynku.
— Chcemy, by za trzy lata 15-18 proc. przychodów operacyjnych banku pochodziło z CitiFinancial — tłumaczy Sławomir Sikora.
Ta ostatnia spółka specjalizuje się w udzielaniu kredytów gotówkowych i pożyczek konsolidacyjnych. W przyszłości zaoferuje także masowe karty kredytowe. Ofertę kieruje do mniej zamożnych klientów. Właśnie otworzyła setną placówkę, a do 2008 r. ma podwoić sieć. Do tej pory, przez cztery lata, inwestycja ta kosztowała około 45 mln zł. Ale już osiągnęła próg rentowności i w pierwszej połowie roku przyniosła 6 mln zł zysku brutto.