7 mld EUR, czyli prawie 30 mld zł - to kapitalizacja giełdowa InPostu na giełdzie w Amsterdamie po skoku notowań w ostatnich dniach wywołanym informacją o ofercie przejęcia, która trafiła do spółki. Formalnie nie wiadomo, kto za tą ofertą stoi, ale już we wtorek, 6 stycznia, serwis Sky News podał, że chodzi o konsorcjum inwestorów, w skład którego wchodzi fundusz private equity Advent - ten sam, który zdjął InPost z warszawskiej giełdy niespełna dziewięć lat temu.
W czwartek, 8 stycznia, agencja Bloomberg poinformowała, że do Adventu zgłosił się szereg banków, które chcą pomóc w sfinansowaniu transakcji.
"Bankierzy walczą o miejsce w konsorcjum, które może dostarczyć finansowanie w wysokości do 4,5 mld EUR wspomagające potencjalne przejęcie InPostu, i zgłosili się do funduszu private equity" - podał Bloomberg.
Według agencji banki mogą dostarczyć od 4 do 4,5 mld EUR w postaci kredytu i obligacji denominowanych głównie w euro, ale finansowanie może również obejmować transzę w polskiej walucie.
Advent ma obecnie 6,5 proc. akcji InPostu. Największy pakiet - 29 proc. walorów - jest w posiadaniu czeskiej grupy PPF należącej do rodziny Kellnerów. Twórca i prezes InPostu Rafał Brzoska ma 12,5 proc.
