W środę o godz. 10.30 kurs InPostu na giełdzie w Amsterdamie wynosił 13,9 EUR, o 6,7 proc. mniej niż na zamknięciu we wtorek. Dwie poprzednie sesje zakończyły się zwyżką o łącznie 43 proc., co związane było z informacją o propoozycji przejęcia firmy, skierowanej do zarządu. Nie ujawniono, kto stoi za propozycją, ani warunków potencjalnej transakcji.
Według Sky News w grupie podmiotów zainteresowanych przejęciem jest fundusz private equity Advent, do którego należy obecnie 6,5 proc. akcji i który w poprzedniej dekadzie - gdy InPost miał problemy z płynnością - zdjął spółkę z warszawskiej giełdy, dofinansował, a potem wprowadził na parkiet w Amsterdamie.
Piotr Bogusz, analityk Erste Securities cytowany przez agencję Bloomberg przypisuje dzisiejszy ruch akcji realizacji zysków po gwałtownym wzroście, w obliczu niepewności, czy w ogóle dojdzie do skutku. Dominik Niszcz, analityk Trigona, uważa że kluczowym pytanie dotyczy ceny, jaka zostanie zaoferowana.
W IPO w 2021 r. cena akcji InPostu wyniosła 16 EUR.
Analitycy Barclaysa uważają, że możliwym kupującym jest podmiot branżowy, ale zaznaczają, że wiązałoby się to z dużym zaangażowaniem gotówkowym, ponieważ przed firmą stoją spore inwestycje. W przypadku zmiany właściciela kluczowym obszarem zainteresowania będą relacje z największym klientem, czyli Allegro, dodaje Andrew Ross, analityk Barclaysa. Bank wycenia akcję spółki na 14,5 EUR.
