W marcu tego roku CK Hutchison z Hongkongu porozumiało się z konsorcjum BlackRock i MSC w sprawie sprzedaży za 22,8 mld USD 90 proc. udziałów w spółce Panama Ports Co., zarządzającej portami Balboa i Cristobal przy Kanale Panamskim, a także 80 proc. udziałów w Hutchison Ports, do którego należą 43 porty w 23 krajach.
Jednym z głównych powodów decyzji CK Hutchison o sprzedaży była presja polityczna wywierana przez Donalda Trumpa. Prezydent USA domagał się eliminacji chińskich wpływów w portach przy Kanale Panamskim, który ma strategiczna znaczenie dla bezpieczeństwa kraju. Spółka z Hongkongu wskazywała również, że do sprzedaży skłoniła ją potrzeba restrukturyzacji, bo portowy biznes przestał dynamicznie się rozwijać.
Ogłoszona transakcja wywołała negatywną reakcję w Chinach, które podkreślały potrzebę ochrony swoich interesów w globalnym sektorze portów. Nieoficjalnie naciskano na CK Hutchison aby wycofało się z transakcji. Pekin żądał udziału w transakcji chińskiego inwestora, państwowego giganta przewozów morskich Cosco Shipping Corp. Rozmowy z nim rozpoczęły się w lipcu.
W czwartek CK Hutchison Holdings wykluczył możliwość sfinalizowania w tym roku sprzedaży swoich globalnych portów.
- Transakcja nie zostanie zakończona w tym roku, nawet jeśli wiążące porozumienia zostaną osiągnięte wcześniej - powiedział Frank Sixt, współzarządzający CK Hutchison, podczas briefingu dla analityków po publikacji wyników półrocznych spółki.
Wyjaśnił, że transakcja jest bardzo złożona, obejmuje bowiem 43 porty CK Hutchison, w tym dwa w strategicznym Kanale Panamskim.
- Jesteśmy na nowym etapie naszej transakcji, który obejmuje, jak już wcześniej mówiliśmy, rozmowy z dużym strategicznym chińskim inwestorem – powiedział Sixt. - Uważam, że istnieje realna szansa, iż te rozmowy doprowadzą do transakcji korzystnej dla wszystkich stron, w tym dla nas, i co najważniejsze, zdolnej do uzyskania zgody wszystkich właściwych organów - dodał.
