Co podpowiada dr Miedź?

WSJ.com
opublikowano: 2011-12-08 16:58

Mimo serii dobrych wieści - rosnącego zatrudnienia w USA, silniejszego od prognoz wzrostu w UE i poluzowania polityki monetarnej w Chinach - "dr Miedź", czyli notowania metalu pokazują, że inwestorzy uważają stan gospodarki światowej za słabszy, niż się to powszechnie uważa.

Tak przynajmniej wynika z obserwacji pozycji, jakie inwestorzy zajmują na rynku kontraktów terminowych na miedź. Jak zauważa "Wall Street Journal", dominacja krótkich pozycji (a więc tych, które będą zyskowne, kiedy kurs miedzi spadnie) nad pozycjami długimi trwa nieprzerwanie od 11 tygodni.

None
None

Tak długa seria przypomina tę, która miała miejsce w sierpniu 2008 r., tuż przed wybuchem kryzysu finansowego (przypomnijmy - 15 września 2008 r. upadł Lehman Brothers).

Inwestorzy nie wierzą w zwyżki cen miedzi, bo uważają, że popyt na metale spadnie wraz z hamowaniem światowej gospodarki.

- Dr Miedź podpowiada nam, że choć akcje na Wall Street drożeją w reakcji na np. dane o sprzedaży detalicznej w okresie przedświątecznym, to globalna gospodarka spowalnia, co stanie się widoczne już w pierwszej połowie 2012 r. - komentuje Jason Schenker, główny ekonomista Prestige Economics.

- Inwestujący na rynku surowców powinny się przygotować na najgorsze. Miedź nie odzwierciedla trudności, którym przyjdzie stawić wkrótce czoła - straszy Bart Melek z TD Securities.

Liczba otwartych pozycji na kontraktach na miedź na giełdzie Comex

Źródło: wsj.com