Wtedy gwałtowne załamanie cen na Wall Street wywołane krachem w Azji
inicjującym ostrą fazę kryzysu
azjatyckiego wyznaczyło dołek głównych
indeksów w USA. Wtórne minimum - ustanowione 2,5 miesiąca później - wypadło już
na wyższym poziomie, po czym cykliczna hossa uległa wznowieniu.
Tymczasem WIG20 po trwającym tydzień odbiciu osłabł ponownie wielokrotnie w
listopadzie, grudniu i styczniu ustanawiając nowe minima. Dopiero od 12 stycznia
rozpoczął się silny, 40-proc. wzrost do nowych
rekordów. Wydaje się, że ten
schemat może zostać zastosowany do obecnej sytuacji.
Wojciech Białek
Główny analityk
CDM Pekao SA