Comarch wrócił do łask inwestorów

  • Michał Błasiński
opublikowano: 28-01-2013, 00:00

SPÓŁKA TYGODNIA

Rynek na dobre przypomniał sobie o papierach spółki Janusza Filipiaka. Od początku grudnia notowania poruszały się w trendzie bocznym, ale w ubiegłym tygodniu wyraźnie wzrosły. Dużo pozytywnych sygnałów płynęło ze strony biur maklerskich — trzy najnowsze rekomendacje zostały podwyższone z „trzymaj” do „kupuj”.

Najwyższą wycenę zaproponował Zbigniew Porczyk z DM BZ WBK, który wycenia jedną akcje na 100 zł. Jego zdaniem Comarch to najciekawsza spółka informatyczna notowana na GPW. Analityk spodziewa się dobrych wyników finansowych za IV kwartał ubiegłego roku (publikacja raportu nastąpi 1 marca). Szacunki DM BZWBK zakładają osiągniecie w tym okresie 290 mln zł przychodów oraz 29 mln zł zysku netto.

Cały 2012 r. ma zamknąć się 811 mln zł przychodów oraz 40,1 mln zł zysku.

Pozytywne nastawnie do walorów krakowskiej spółki ma także Waldemar Stachowiak z Ipopema Securities.

— Niewątpliwy atutem Comarchu jest to, że nie jest on uzależniony od zamówień z sektora publicznego. Spółka ma natomiast wysoką ekspozycję na perspektywiczne obszary rynku. Mam na myśli chociażby klientów z branży telekomunikacyjnej, którzy obecnie dokonują optymalizacji swoich sieci — komentuje Waldemar Stachowiak.

Analityk dodaje, że w najbliższych kwartałach wyniki Comarchu będzie wspierało uporządkowanie sytuacji w niemieckiej spółce zależnej oraz zmniejszenie strat w segmencie medycznym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy