Credit Agricole wraca do formy

opublikowano: 28-03-2014, 00:00

Restrukturyzacja i zmiana kursu przyniosły efekty. Bank więcej zarabia, ma zdrowszy bilans i mocniejsze fundamenty.

Credit Agricole (CA) zaczyna zarabiać jak za dawnych czasów. W 2013 r. miał 202 mln zł zysku wobec 43 mln zł wyniku netto w 2010 r., kiedy zaczął restrukturyzację. Wtedy nazywał się Lukas Bank i zajmował się niemal wyłącznie sektorem consumer finanse. CA wciąż najwięcej zarabia dzięki pożyczkom, które sprzedaje w ilościach, jakich pozazdrościć mogą mu banki ze ścisłej czołówki.

POPRZECZKA ZOSTAŁA
 ZAWIESZONA: Philippe Marié,
 szef grupy Credit Agricole,
 zapowiada, że za pięć lat bank
 będzie obsługiwał ponad 2 mln
 klientów oraz prowadzić 1,5 mln
 rachunków osobistych. [FOT. ARC]
POPRZECZKA ZOSTAŁA ZAWIESZONA: Philippe Marié, szef grupy Credit Agricole, zapowiada, że za pięć lat bank będzie obsługiwał ponad 2 mln klientów oraz prowadzić 1,5 mln rachunków osobistych. [FOT. ARC]
None
None

— Sprzedaż kredytów gotówkowych w 2013 r. wyniosła około 3 mld zł — mówi Philippe Marié, szef grupy CA w Polsce.

A jest to tylko część urobku, ponieważ obok gotówek udzielanych we własnej i partnerskiej sieci bank ma mocny biznes ratalny, obecny w sieciach handlowych. Philippe Marié mówi, że poziom sprzedaży w tym kanale jest „zbliżony” do kredytów gotówkowych. Jednak coraz ważniejszą pozycję w bilansie zajmują firmy, których kilka lat temu bank w ogóle nie obsługiwał. Dzisiaj udział korporacji (przedsiębiorstwa o obrotach przekraczających 50 mln zł) w aktywach CA wynosi około 20 proc. Docelowo będzie to poziom 25-30 proc. Bank powoli buduje też pozycję na rynku agro, na którym CA we Francji ma bardzo mocne kompetencje. Na celowniku są gospodarstwa o powierzchni przekraczającej 20 hektarów. W rynku agro bank chce mieć 10 proc. udziałów. Ważną pozycję w bilansie zajmują kredyty hipoteczne. Ich udział sięga obecnie 30 proc. i będzie rósł. CA chce udzielać miesięcznie hipotek za około 80 mln zł miesięcznie. Jako jeden z nielicznych na tym rynku zaczyna właśnie promocję hipotek (0 proc. prowizji). W kwietniu ruszy również z reklamą konta osobistego. W zamian za przelew pensji na rachunek klienci mogą liczyć na bonus w teorii do 1 tys. zł w ciągu 18 miesięcy. CA chce się bowiem pozycjonować jako bank relacyjny dla nieco zamożniejszych klientów. Plan sprzedażowy na ten rok to 150 tys. RORów (obecnie prowadzi ponad 1 mln kont). Kolejnym charakterystycznym rysem banku ma być mocna oferta oszczędnościowa, skoncentrowana głównie na długich depozytach. Już 80 proc. nowej sprzedaży to lokaty powyżej 12 miesięcy.

— Prowadzimy intensywną sprzedaż kredytów, dlatego potrzebujemy finansowania — mówi Philippe Marié.

W ostatnich latach bank wykonał ogromną pracę, by uzyskać niezależność finansową. Obecnie stosunek kredytów do depozytów wynosi tylko 108 proc., a kiedyś przekraczał 150 proc. W tym roku, jak mówi prezes Philippe Marié, być może zupełnie uda się zlikwidować tę lukę. Na koniec 2013 r. suma bilansowa Credit Agricole wynosiła 15 mld zł, a ROE 12 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane