Czytasz dzięki

Czarno-zielone zagwozdki

To będzie rok przetasowań właścicielskich, pracy nad przepisami i zastanawiania się nad sektorem ciepłowniczym

W sektorze energetycznym intensywnie zapachniało ostatnio zmianami właścicielskimi, które w 2020 r. będą miały szansę się zmaterializować. Po pierwsze, plan sprzedaży aktywów ciepłowniczych ogłosiły dwa państwowe koncerny energetyczne: Tauron i Energa. Kto kupi te aktywa? Okaże się w 2020 r. Po drugie, paliwowy PKN Orlen ogłosił wezwanie na akcje Energi. Wreszcie po trzecie, ruszyły spekulacje na temat kolejnych transakcji. Bank Santander typuje, że Tauron mógłby zostać przejęty lub przyłączony do KGHM, Enei albo PGNiG. Będzie się działo? To dopiero początek.

Wypełnić węglową lukę

Branża energetyczna jest zgodna co do tego, że 2019 był rokiem chaosu związanego z zamrażaniem cen prądu. Może to dno, od którego rynek w końcu się odbije?

— Odczuwalny chaos, związany nie tylko z zamrażaniem cen, ale też rekordowym importem węgla z poprzedniego roku czy końcem rynku mocy, mogą oznaczać kres destrukcji sektora. Dlaczego? Pojawiają się pierwsze jaskółki zmiany — szybki rozwój energetyki słonecznej i wiatrowej czy zainteresowanie energetyką morską. Ostatnie aukcje pokazały, że źródła odnawialne mogą śmiałokonkurować z elektrowniami konwencjonalnymi bez dodatkowego wsparcia. Możemy więc „iść, ciągle iść w stronę słońca…” — uważa Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii.

Podkreśla jednak, że zanim to się stanie, trzeba będzie stawić czoła wyzwaniom. Na pierwszym miejscu widzi odbudowę rynku energii.

— To konkurencyjny rynek powinien być najważniejszym źródłem finansowania transformacji. Tylko rynek może sprawić, że ceny prądu będą utrzymywać się na racjonalnym poziomie, a w grze pojawią się nowi inwestorzy — uważa Joanna Maćkowiak-Pandera.

Drugim wyzwaniem będzie wypełnienie luki po węglu. Forum Energii przypomina, że po 2025 r. elektrownie węglowe nie będą mogły otrzymywać wsparcia. Niewykluczone, że będą wypadać z rynku.

— Jednocześnie w Polsce wyczerpują się złoża węgla brunatnego. Za 6—8 lat możemy zmierzyć się z potężną luką w wytwarzaniu. Dla energetyki — to już za chwilę! Nie jest sekretem, że to przełoży się na zawirowania cenowe i import energii elektrycznej. Hasła „niezależność” czy „bezpieczeństwo” energetyczne zyskują tu więc zupełnie inny wymiar — podkreśla Joanna Maćkowiak-Pandera.

Odnaleźć się w meandrach

W 2020 r. Polska nadal będzie się też mierzyć z wyzwaniami regulacyjnymi.

— Do restrykcyjnych reform pakietu zimowego dojdzie aż 50 działań przewidzianych przez nową Komisję Europejską w Europejskim Zielonym Ładzie. Ponadto w Polsce czekamy na regulacje dla ciepłownictwa i ogrzewnictwa, np. zakaz palenia węglem w nowych domach, oraz ustawę dla energetyki morskiej, rewizję ustawy odległościowej i ustawę o rynku mocy czy wreszcie politykę energetyczną Polski — podkreśla Joanna Maćkowiak-Pandera.

Jej zdaniem polska administracja nie jest na taki wysiłek gotowa.

— Wisienką na torcie noworocznych wyzwań jest konieczność odnalezienia się w meandrach europejskiej polityki po grudniowym szczycie rady — uważa szefowa Forum Energii.

Ulżyć wiatrakom

Na rok pełen zmian nastawia się branża wiatrowa.

— W pierwszych miesiącach liczymy na sprawne prace nad zapowiedzianą już w listopadzie 2019 r. ustawą dla morskich farm. Przepisy ustanawiające m.in. system wsparcia powinny wejść w życie w pierwszej połowie roku — mówi Aneta Wieczerzak-Krusińska, rzecznik prasowy Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Nowe przepisy ucieszyłyby również lądowych inwestorów wiatrowych — zwłaszcza gdyby dotyczyły złagodzenia zasady 10h, określającej minimalną odległość turbin od zabudowań. PSEW uważa, że pozwoliłoby to uwolnić potencjał energetyki wiatrowej na lądzie, szacowany przez organizację na 22 GW. Z jednej strony dałoby to inwestorom możliwość planowania nowych projektów, a z drugiej — umożliwiłoby wymianę turbin na bardziej wydajne w ramach istniejących parków.

— Pozytywnym zaskoczeniem w 2020 r. i kolejnych latach może okazać się wysyp farm wiatrowych na lądzie powstających bez subsydiów państwa. Pierwsze takie projekty zapowiedziano już pod koniec 2019 r. — zaznacza też Aneta Wieczerzak-Krusińska.

Wesprzeć ciepłowników

Na przełom liczą też ciepłownicy. Jacek Chodkowski, prezes Dalkii Polska Energia, argumentuje, że w ostatnich latach znacząco spadła rentowność przedsiębiorstw ciepłowniczych, a jednocześnie nadchodzą znaczące inwestycje, wymuszane przez regulacje środowiskowe BREF/BAT.

— Bez zmian legislacji sektor nie poradzi sobie z bieżącą działalnością, a tym bardziej z inwestycjami. Same inwestycje, choć przyczynią się do poprawy jakości powietrza oraz zmienią miks paliwowy na bardziej zielony, nie przełożą się na wzrost przychodów ze sprzedaży ciepła — przestrzega Jacek Chodkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane