To nie był dobry miesiąc dla klientów funduszy. W czerwcu większość przyniosła straty, ponad dwie trzecie kilkuprocentowe. Specjalnych pretensji do zarządzających mieć nie można — giełdy niemal na całym świecie spadały, a zamieszanie na południu Europy i wzrost awersji do ryzyka sprawiły, że i na obligacjach trudno było zarobić. Nic dziwnego, że w takich warunkach w czołówce znalazły się fundusze inwestujące w złoto: Superfund Goldfuture zyskał 5,5 proc., DWS Gold 3,7 proc., a Investor Gold 3,4 proc. Na drugim biegunie znalazł się Allianz Budownictwo 2012, który stracił 8,7 proc.
SPRAWDŹ NOTOWANIA SWOJEGO FUNDUSZU>>
Zarobili na kursie
Sporo szczęścia mieli ci, którzy postawiali na fundusze inwestujące w zagraniczne obligacje, szczególnie amerykańskie. Dzięki osłabieniu złotego jednostki wycenione w złotym zyskały — najlepszy Pioneer Obligacji Dolarowych, aż 3 proc. Na zmianie kursu skorzystał też PKO Małych Spó- łek Japońskich, lider czerwca (5,5 proc.). Większość ekspertów uważa, że na dalsze osłabienie naszej waluty nie ma co liczyć, a to oznacza, że o kolejnych spektakularnych zyskach z tych kategorii można zapomnieć.
Straty na akcjach…
Czerwiec był drugim z kolei słabym miesiącem dla posiadaczy jednostek funduszy akcji polskich. Tym razem wszystkie zgodnie zakończyły miesiąc pod kreską. Nic dziwnego — WIG spadł o 5,2 proc. Większość zarządzających akcjami zdała egzamin i pokonała indeks (18 na 31). Najlepszy Idea Akcji stracił 1,3 proc. Piotr Kukowski, prezes Idea TFI, tłumaczy, że to skutek niedoważenia banków i inwestycji w akcje zagraniczne. Po 3 proc. stracił Allianz Akcji i Aviva Investors Nowych Spółek.
— Na relatywnie niewielki spadek wartości jednostki wpłynęła wyłącznie selekcja spółek. Pomogło wysokie zaangażowanie w spółkach zajmujących się handlem, w tym takich, których kursy wzrosły mimo spadkowej tendencji na rynku. Były to m.in. Delko, Eko Holding i Tell, a z mniejszych Pozbud, City Interactive i Novitus. Pomogły też inwestycje w spółki zagraniczne, głównie austriackie, m.in. Kapsch — mówi Rafał Janczyk, dyrektor ds. inwestycyjnych Aviva Investors TFI.
Najsłabiej wypad Skarbiec Akcji, który stracił 6,8 proc.
— Udział akcji w portfelu był dość wysoki i w pewnym stopniu przyczynił się do słabszego wyniku. Na wynik w drugim kwartale wpłynęła również selekcja spółek. Część spółek z portfela zachowała się po prostu istotnie słabiej od rynku. W większości przypadków jest to zjawisko przejściowe i w kolejnych miesiącach powinny nadrobić stracony dystans — tłumaczy Andrzej Pawłowski, członek zarządu Skarbiec TFI.
Nieco lepiej wypadły fundusze małych i średnich spółek. Średnia dla nich to 4,1 proc., a najlepsze w kategorii Allianz, Union Investment i PKO straciły mniej niż 3 proc.
…i obligacjach
Na minusie była też większość funduszy polskich obligacji. Ryszard Trepczyński, zarządzający Pioneer Pekao TFI, tłumaczy, że przez problemy Grecji wzrosła awersja do ryzyka, co obniżyło ceny polskich papierów. Na uznanie zasłużył Olaf Pietrzak, którego Skarbiec-Depozytowy zyskał 0,6 proc.
— Rynek polskich obligacji w czerwcu był słaby. Spadki cen obligacji
długoterminowych wyniosły około 1 proc. Druga połowa miesiąca przyniosła istotny
wzrost zainteresowania polskimi obligacjami denominowanymi w obcych walutach.
Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, inwestorzy zagraniczni zaczęli doceniać dobrą
sytuację makroekonomiczną Polski na tle "gorszych" członków UE. Silne wzrosty
cen polskich euroobligacji z nawiązką zrekompensowały słabość rynku lokalnego —
mówi Olaf Pietrzak.
Zielone obligacje hitem trudnego półrocza.
Podsumowanie całego pierwszego półrocza znajdziesz w czwartkowym "Pulsie Biznesu". KUP ONLINE >>