Czterech śledczych straciło posady

Maria Trepińska
28-11-2006, 00:00

Wraca umorzone śledztwo w sprawie fikcyjnych robót górniczych w kopalniach. I nie tylko ono...

Po katastrofie w kopalni Halemba prokuratura bierze się do zarzuconych niegdyś postępowań w sprawie patologii w górnictwie. W czwartkowym programie TVP „Misja specjalna” dziennikarka „PB” ujawniła informacje o umorzonym przez Prokuraturę Rejonową w Pszczynie śledztwie dotyczącym fikcyjnych robót w kopalniach: Brzeszcze, Silesia i Czeczott. Z naszych informacji wynikało, że osoby zamieszane w ten proceder przyznały się do winy. Mimo to śledczy wstrzymali postępowanie. Uczestniczący w programie prokurator krajowy Janusz Kaczmarek obiecał, że poprosi o wyjaśnienia Tomasza Janeczka, szefa Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. I tak się stało.

— Odnaleźliśmy tę sprawę. Obecnie jest analizowana — mówi Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

W najbliższych dniach powinna zapaść decyzja, czy śledztwo zostanie wznowione. Jedna z osób znająca kulisy sprawy nie ma wątpliwości, że tak się stanie. Może ona wstrząsnąć nie tylko kopalniami czy spółkami węglowymi, ale nawet urzędnikami resortu gospodarki.

Z naszych informacji wynika, że śledztwo było prowadzone w latach 2000-01 i dotyczyło fikcyjnych likwidacji wyrobisk (tam, gdzie zakończono wydobycie węgla) w trzech kopalniach należących wtedy do Nadwiślańskiej Spółki Węglowej. Pieniądze na te prace płynęły z dotacji Ministerstwa Gospodarki, co oznacza, że były zatwierdzane przez urzędników resortu. Według naszych źródeł, nie sprawdzano, ile wyrobisk poddano likwidacji i ile rzeczywiście kopalnie na to wydały. Co więcej, dniówek „likwidacyjnych” nie wliczano w koszt wydobycia węgla, co mogło fikcyjnie poprawiać wyniki.

Sprawa fikcyjnych robót górniczych może być tylko jedną z wielu, które utknęły w pszczyńskiej prokuraturze. Wczoraj czterech tamtejszych prokuratorów, na czele z ich szefem, straciło posady.

Tego samego dnia „Gazeta Wyborcza” napisała, że co najmniej 200 osób uniknęło kary za popełnione przestępstwa, bo śledczy ukrywali akta spraw. Prokuratura Okręgowa w Katowicach wszczęła już śledztwo. Bada podejrzenia o niedopełnienie obowiązków, poświadczanie nieprawdy w dokumentach i możliwość wystąpienia korupcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czterech śledczych straciło posady