Czy Jezus Chrystus był japońskim hodowcą czosnku?

aktualizacja: 27-12-2016, 15:52

Dwa tysiące lat temu do wioski na wzgórzach północnej Japonii przybył wędrowny pasterz aby osiąść tam w celu uprawy czosnku. Poślubił miejscową piękność, Miyuko, spłodził troje dzieci i zmarł w sędziwym wieku 106 lat. Japończycy wierzą, że nazywał się Jezus Chrystus.

Wszyscy znamy kanoniczną historię życia Jezusa. Narodził się w Betlejem, jego przyjście na świat wyznaczyło później przełom er, rozpoczął publiczną działalność w 33. roku życia, ostał skazany na śmierć i ukrzyżowany. Chrześcijanie uznają Chrystusa za Boga i wierzą w Jego zmartwychwstanie oraz czekają na powtórne przyjście swego Zbawiciela. Ze wszech miar wyjątkowi Japończycy tolerują w swoim państwie grupę religijną, która wierzy, że historia Jezusa była nieco inna.

Wielkanoc w Herai przy domniemanym prawdziwym grobie Jezusa
Zobacz więcej

Wielkanoc w Herai przy domniemanym prawdziwym grobie Jezusa

Według znanej na północy archipelagu legendy, w wieku 21 lat Jezus przybył do Japonii, gdzie pobierał nauki u uczonych mistrzów. Przez 11 lat w prowincji Etchu nabierał znajomości języka, pisma, filozofii i sztuk walki. Następnie powrócił do Judei, aby głosić tam interpretację nabytych wcześniej nauk. Rodacy Go jednak nie zrozumieli, lecz skazali na śmierć, którą wynikiem olbrzymiego poświęcenia poniósł brat Jezusa, Isukiri. Chrystus musiał uciekać z powrotem do Japonii, jednak wziął ze sobą pamiątki - ucho zmarłego brata i pukiel włosów Maryi.

Zgodnie z legendą "Daitenku Taro Jurai", Jezus powrócił przez Syberię do prowincji gdzie pobierał nauki, tam pojął za żonę dziewczynę imieniem Miyuko, spłodził trzy dziewczynki i dożył 106 lat zajmując się uprawą czosnku. 

Miejsce życia i pochówku "japońskiego Jezusa" jest niepozorne i łatwo je przeoczyć. Jest to mały pawilon o wielkości sklepu z warzywami. Znajduje się w sercu oddalonej od metropolii prowincji, wśród wzgórz i skał. Mimo tego, co roku pielgrzymuje do tego miejsca ponad 20 tysięcy wiernych wyznających przekonanie, że Chrystus naprawdę umarł w Japonii.

Kult ten powstał w 1935 r., kiedy w archiwum miejscowej prefektury odkryto tekst będący jakoby testamentem Jezusa. Na bazie tego tekstu spisano legendę rozpowszechnianą powszechnie w latach japońskiego imperializmu. W ten sposób ludzie w Herai tłumaczyli sobie nazwę miejscowości (od Hebrajczyków), tajemnicze naostrzone skały na szczytach wzgórz (grobowce Jezusa i brata) oraz przekonanie o swym boskim pochodzeniu (potomkowie Chrystusa). 

Niestety dla Japończyków, testament odkryty w 1935 r. został w kolejnych dekadach uznany za falsyfikat. To jednak nie przeszkodziło w rozwoju kultu, który do dziś ma przekonanych o jego prawdziwości wyznawców. Jednak nawet w miejscowym, niedawno odnowionym muzeum nikt nie chce powiedzieć jak wielu odwiedzających to wierni, a ilu stanowią tylko turyści żądni sensacji. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu