Spadek na eurodolarze wywierał presję na pary złotowe, jednak nasza waluta wspierana dziś była dobrymi danymi oraz oczekiwaniami na jastrzębie komentarze ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Te dobre dane to sprzedaż detaliczna w kwietniu, która w ujęciu rocznym wzrosła o 17,6 proc. Odczyt był nieco poniżej prognoz, jednak dynamika została utrzymana na bardzo wysokim poziomie. Pozwala to oczekiwać, że RPP zdecyduje się w czerwcu na podniesienie głównej stopy procentowej. Para USD/PLN wykazuje największą korelację z eurodolarem i dziś wzrosła ona do poziomu 2,17.
Jedyną istotną dziś publikacją ze Stanów Zjednoczonych były dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Przyniosły one dalsze umocnienie waluty amerykańskiej. Zamówienia spadły w kwietniu o 0,5 proc, czyli o mniej niż oczekiwał rynek (-1,0 proc). Wykluczając jednak środki transportowe, zamówienia wzrosły o 2,5 proc. Zamówienia w sektorze transportowym zanotowały spadek aż o 8 proc i to one zaciążyły na ogólnym wskaźniku.
Dane odebrane zostały przez inwestorów jako dobre, przez co zwiększyły skalę wzrostów na europejskich giełdach oraz osłabiły jena. Przyniosły również dalszą poprawę sentymentu wobec dolara, gdzie drugi dzień z rzędu obserwowaliśmy dynamiczne umocnienie. O godz 15:00 dzienne minima na parze EUR/USD wyznaczone były na poziomie 1,5610 i niewykluczone, że podczas sesji amerykańskiej lub azjatyckiej bariera na 1,56 zostanie pokonana.
Zachowanie waluty amerykańskiej doprowadziło do spadków na rynku ropy naftowej, jednak zniżka nie była już tak dynamiczna jak wczoraj. Za baryłkę ropy Crude na giełdzie nowojorskiej płacono dziś mniej niż 127 USD, co oznacza spadek o prawie 6 proc. od ostatnich szczytów znajdujących się nieco powyżej poziomu 135 USD.
Dominika Barszcz
Autorka jest analitykiem Departamentu Doradztwa i
Analiz DM TMS Brokers