Dane o płacach popsuły nastroje

Kamil Zatoński
opublikowano: 2005-11-18 00:00

Wypowiedzi Andrzeja Wojtyny, członka Rady Polityki Pieniężnej, wsparły wczoraj obligacje. Stwierdził on, że w polityce pieniężnej wciąż jest „pole do manewru”, co zostało odczytane przez rynek jako szansa na obniżkę stóp procentowych. W ślad za tym rentowności spadły o blisko 2 pkt baz. Wcześniej na rynku niewiele się działo, a ruchy cen były minimalne.

Lepsze nastroje skończyły się jednak, kiedy GUS przedstawił dane o dynamice w październiku wynagrodzeń i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. O ile ta druga mieściła się w oczekiwanym przedziale, o tyle dynamika płac, mocno odbiegająca od prognoz, przekonała chyba nawet największych optymistów, że na obniżki stóp nie ma już co liczyć. Płace w ujęciu rocznym wzrosły aż o 6,4 proc. wobec przewidywań na poziomie 3,0 proc. Nic dziwnego, że natychmiast na rynku pojawiły się zlecenia sprzedaży obligacji, a rentowności wzrosły o 4-7 pkt baz. O godz. 16.15 rentowność dwulatek sięgnęła 4,71 proc., pięciolatek 5,19 proc., a dziesięciolatek 5,34 proc.

Możesz zainteresować się również: