Danina solidarnościowa od milionerów

Na specjalny fundusz osób niepełnosprawnych w największym stopniu zrzucą się najbogatsi, ale dorzuci się każdy podatnik.

W ekspresowym tempie 3 tygodni Ministerstwo Finansów przygotowało nakładkę na system podatkowy, z której rząd chce sfinansować oczekiwania rodzin osób niepełnosprawnych, protestujących od miesiąca w Sejmie. Źródła pozyskiwania pieniędzy dla specjalnie utworzonego Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych mają być dwa: danina solidarnościowa zbierana wśród najlepiej uposażonych podatników i Fundusz Pracy.

EKSPRES PODATKOWY:
Zobacz więcej

EKSPRES PODATKOWY:

Ministerstwo Finansów, kierowane przez Teresę Czerwińską, i resort pracy minister Elżbiety Rafalskiej w trzy tygodnie przygotowały założenia nowej daniny, na której budżet zyska 2 mld zł rocznie. Fot. Mateusz Włodarczyk - forum

Od początku wiadomo było, że fiskus sięgnie do kieszeni najbogatszych, pytanie dotyczyło definicji bogactwa. Wczoraj Teresa Czerwińska, minister finansów, ogłosiła, że bogaty Polak to osoba o dochodach minimum 1 mln zł rocznie, co oznacza, że co miesiąc na pasku wynagrodzeń ma wypisane co najmniej 86 tys. zł uposażenia, albo taka kwota wpływa na jego konto. Resort zarzucił bowiem szeroko sieć do wyłapywania krezusów. Daninę solidarnościową zapłacą wszyscy podatnicy, których dochód przekracza wspomniany limit, niezależnie od źródeł dochodu: z tytułu wynagrodzenia, zysków kapitałowych, działalności gospodarczej. Fiskus wyciągnie rękę do rozliczającychsię z użyciem PIT 36, PIT 36L, PIT 37, PIT 38 i PIT 40A. Statystyki podatkowe za ubiegły rok wskazują, że podatników z milionem dochodów było około 20 tys., z tego 20 proc. to „etatowcy”, a pozostali to przede wszystkim prowadzący działalność, rozliczający się podatkiem liniowym.

Wysokość daniny będzie liczona w następujący sposób: 4 proc. od nadwyżki powyżej 1 mln zł. Resort finansów szacuje, że z tego źródła będzie można zebrać około 1,15 mld zł. To główne źródło wpływów Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Dodatkowe 650 mln zł rocznie wpłaci Fundusz Pracy, który na ten cel potrąci 0,15 proc. podstawy wymiaru składki (czyli 6 proc.

samej składki, która wynosi 2,45 proc. podstawy wymiaru). Tyle byłoby to w tym roku. Danina solidarnościowa ma zacząć obowiązywać od 2019 r., czyli po raz pierwszy zostanie rozliczona w PIT składanym do końca kwietnia 2020 r. i wtedy resort finansów spodziewa się zebrać z podatników 2 mld zł. Na razie nie wiadomo dokładnie, jak zostaną spożytkowane pieniądze z funduszu. Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, której resort brał udział w pracach nad daniną, powiedziała tylko ogólnie, że „na najważniejsze potrzeby osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin”. Możliwe, że rząd wprowadzi dodatek do emerytur rodziców opiekujących się niepełnosprawnymi.

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP, uważa, że trudno pozytywnie ocenić pomysł rządu, pomimo szlachetnych celów, jakie mu przyświecają.

— Szybko została przygotowana nakładka na system podatkowy, która jeszcze bardziej go komplikuje i czyni nieprzejrzystym. Powstała osobliwa konstrukcja oparta o niebezpieczny precedens doraźnego reagowania na oczekiwania poszczególnych grup społecznych. Czy za każdym razem będziemy tworzyć celowe fundusze, kiedy dojdzie do protestów? Jeśli chcemy zwiększyć redystrybucyjną funkcję podatków, to tak ustalmy progi, żeby osiągnąć ten cel — mówi Łukasz Kozłowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Danina solidarnościowa od milionerów