O ofercie firmy z Pruszkowa niewiele wiadomo. Konkurenci już snują domysły, po co Włochom potrzebny kapitał z GPW.
Należąca do dwóch włoskich biznesmenów spółka North Coast z Pruszkowa, która importuje markowe produkty spożywcze, zdecydowała się pozyskać kapitał na rozwój na naszym rynku kapitałowym. Okazuje się, że złożyła już w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd prospekt emisyjny.
— Planujemy przeprowadzenie oferty publicznej w pierwszym kwartale 2006 r. — mówi Giorgio Pezzolato, wiceprezes North Coast.
Nie podaje szczegółów dotyczących wielkości oferty i jej celów (oferującym jest DM Millennium). Deklaruje tylko, że pozyskany z giełdy kapitał przeznaczony będzie na rozwój organiczny.
— To duży dystrybutor, głównie produktów pochodzenia włoskiego. Jego oferta jest dziś jednak dość ekskluzywna i niszowa, a przez to skierowana do wąskiego kręgu konsumentów. Być może więc kapitał pozyskany z giełdy firma wykorzysta do rozbudowy portfolio o produkty bardziej masowe — komentuje Piotr Wronka, prezes Wasa Barilla Poland.
Dodaje, że pieniądze mogą się przydać North Coast także w związku z postępującą koncentracją handlu w Polsce, dzięki czemu rosną koszty dystrybucji i współpracy z firmami handlowymi.
Paweł Sobków, wiceprezes firmy Roleski, zauważa, że North Coast może wykorzystać kapitał z giełdy do rozwoju dystrybucji w sektorze HoReCa (hotele, restauracje, katering), która według niego jest jeszcze w Polsce słabo rozwinięta.
— Katering dynamicznie się rozwija, ale jego zaopatrzenie ciągle kuleje. Działa wielu dystrybutorów, ale nie ma wyspecjalizowanych podmiotów o zasięgu ogólnokrajowym — uważa Paweł Sobków.
Według niego, niewykluczone jest także objęcie części akcji North Coast przez zagraniczne firmy, których produkty spółka dystrybuuje. Taka inwestycja miałaby pomóc rozwijać ich sieć dystrybucji na atrakcyjnym i perspektywicznym rynku, jakim jest Polska.