Debiut z 60-proc. przebiciem

ZK
opublikowano: 2005-10-06 00:00

Czy fantastyczny debiut informatycznej spółki to efekt wiary w jej przyszłość, czy czysta spekulacja? Analitycy mówią, że to drugie.

Producent oprogramowania dla biznesu PC Guard, jedna z najmniejszych spółek na GPW, rozpoczęła wczoraj karierę na parkiecie. I to jak: prawa do akcji (PDA) sprzedawanych w niedawnej ofercie po 6 zł zostały wycenione na 7,60 zł, czyli 26,6 proc. wyżej.

Czysta spekulacja

W trakcie sesji było nawet jeszcze lepiej. Kurs PDA podskoczył do 12,60 zł, co oznaczało 110 proc. zysku. Dobrze zaprezentowały się także stare papiery PC Guard. Te wyceniono na 9,60 zł, czyli 60 proc. powyżej ceny emisyjnej. Kursy te nie mają jednak wiele wspólnego z fundamentami firmy.

— Nie ma wątpliwości, że to efekt czystej spekulacji. Tylko mała płynność i niewielkie rozmiary spółki uzasadniają takie zachowanie kursu — komentuje Michał Janik, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.

PC Guard w ofercie sprzedał 500 tys. akcji za ledwo 3 mln zł. Papiery te objęło 62 indywidualnych inwestorów. Stare walory znajdują się w rękach 12 osób. Tu obrót był wczoraj wręcz symboliczny.

Wszystko jest możliwe

Trudno ocenić, jakie są dalsze perspektywy notowań PC Guard.

— Ze spółką takiej wielkości można zrobić wszystko. Przykładem tego było zachowanie ceny Swissmedu zaraz po debiucie — twierdzi Michał Janik.

Sama firma, która sprzedaż opiera głównie na własnym oprogramowaniu, deklaruje, że będzie szybko się rozwijać.

— Do tej pory rośliśmy o 20 proc. rocznie. Dzięki GPW chcemy zwiększyć tempo. Moim marzeniem jest coroczny wzrost o 40-50 proc. — zapowiada Dariusz Grześkowiak, prezes PC Guard.

W 2004 r. spółka zarobiła 156 tys. zł, po sześciu miesiącach roku ma 264 tys. zł zysku.

Możesz zainteresować się również: