Deloitte promuje recykling plastiku

AR
opublikowano: 22-01-2019, 17:23

19,5 mld zł - tyle, zdaniem firmy doradczej Deloitte, mogłaby dodatkowo zyskać polska gospodarka, gdyby udało się skuteczniej chronić środowisko.

Problem rosnącej liczby plastikowych śmieci, które negatywnie wpływają na środowisko, to problem globalny, ale dotyczy też polskich konsumentów i firm. Te ostatnie już niedługo będą musiały sprostać celom unijnej polityki dotyczącej ograniczenia produkcji plastiku. Obecnie rynek producentów tworzyw sztucznych w Polsce ma obroty na poziomie ok. 80 mld zł, a polski przemysł potrzebuje rocznie ok. 3,5 mln ton plastiku (z tego aż jedna trzecia wykorzystywana jest do produkcji opakowań). Tymczasem poziom recyklingu tego surowca wynosi nad Wisłą tylko 40 proc. Komisja Europejska stawia sobie za cel zwiększenie poziomu recyklingu we wszystkich krajach członkowskich. Zdaniem ekspertów Deloitte rozwiązaniem jest wprowadzenie modelu tzw. gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). 

- Są już firmy, które to rozumieją i rozpoczęły działania, które przybliżają je ku gospodarce o obiegu zamkniętym. Pozostali powinni podążyć tą drogą. By miało to jednak sens, w cały proces muszą być również zaangażowani również konsumenci i regulatorzy – mówi  Julia Patorska, lider zespołu analiz ekonomicznych Deloitte.   

Z badania spółki wynika, że model GOZ zakładający w Polsce redukcję o 1 proc. zużycia materiałów i energii we wszystkich sektorach stwarza możliwość uzyskania dla gospodarki 19,5 mld zł wartości dodanej rocznie.  

Eksperci Deloitte przypominają, że istnieją znaczne różnice w odzysku tworzyw sztucznych w krajach europejskich. W Polsce na rynek trafia ponad 997 tys. ton opakowań z plastiku, z czego na gospodarstwa domowe przypada 678 tys. ton. Poziom recyklingu wynosi około 40 proc., co oznacza, że nie wiadomo, co dzieje się z ponad 406 tys. ton. 

– Często zdarza się, że najbardziej atrakcyjne dla nas opakowania, które przykuwają naszą uwagę na półkach sklepowych są bardzo trudne do poddania recyklingowi. Wiele opakowań z tworzyw sztucznych trafia do odpadów zmieszanych lub co gorsza do pieców domowych. Jest więc to efekt braku wiedzy i nieświadomości konsumentów. Ale z drugiej strony można powiedzieć, że producenci również mogliby włożyć więcej wysiłku, by edukować klientów, co powinni zrobić z opakowaniem po wytworzonym przez nich produkcie -  mówi Julia Patorska.

Coraz bliżej jest zakaz używania plastikowych widelców. W maju Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy w zakresie produktów jednorazowego użytku z plastiku (tzw. Single Use Plastic), a w lipcu  zaimplementowano pakiet dyrektyw dotyczących gospodarki o obiegu zamkniętym. W ocenie ekspertów Deloitte główne konsekwencje nowych przepisów poniesie sektor FMCG. Zakaz wykorzystywania wielu jednorazowych produktów z plastiku, w tym: plastikowych sztućców i talerzy czy patyczków do uszu może okazać się dla nich bardzo dotkliwy. Do tego nowe przepisy nałożą na nich prawdopodobnie konieczność pokrycia kosztów zbiórki, transportu i przetworzenia odpadów oraz kosztów usuwania odpadów z oceanów. Cele UE odnoszą się również do zawartości recyklatu w butelkach PET (co najmniej 25 proc. od 2025 oraz 30 proc. począwszy od 2030 r.) oraz konieczności zbiórki opakowań PET po napojach (77 proc. do 2025 oraz 90 proc. do 2030 roku).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy