W grudniu 2025 r. deweloperzy ruszyli z budową 8,8 tys. mieszkań. To wzrost o 11 proc. wobec listopada i niemal o 8 proc. r/r. Przedstawiciele Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) przypominają, że cały miniony rok upłynął na rynku mieszkaniowym bez programów wsparcia przy rekordowej ofercie i wciąż wysokich stopach procentowych. Mimo to spółki rozpoczęły budowę niemal 130 tys. mieszkań.
— Zważywszy, że wynik został osiągnięty w czasie, gdy oferta dostępnych mieszkań jest najwyższa w historii, a stopa procentowa NBP wciąż znacznie przewyższa tę z okresu boomu z lat 2016-21, co mogłoby przecież skłaniać inwestorów do większej ostrożności, miniony rok należy uznać za relatywnie udany. Fakt, że w porównaniu do 2024 r. odnotowany został 15-procentowy spadek nowych inwestycji, jest w tym wypadku mylący. W 2024 r., a szczególnie w jego pierwszej połowie, start nowych inwestycji był bowiem napędzany ożywieniem popytu na skutek funkcjonowania programu Bezpieczny kredyt 2 proc. i — jak się później okazało — płonną wiarą w zapewnienia o przedłużeniu programu. Tymczasem rezultat ostatnich 12 miesięcy został osiągnięty w sposób organiczny, bez zewnętrznych impulsów — tłumaczy Patryk Kozierkiewicz, radca prawny PZFD.
Stopniowo poprawia się także sprzedaż. Z danych Otodomu wynika, że w IV kw. 2025 r. liczba zakontraktowanych mieszkań w siedmiu największych miastach była najwyższa od IV kw. 2023, czyli szczytu obowiązywania Bezpiecznego kredytu 2 proc.
— Przewidujemy, że na koniec 2026 r. liczba wprowadzonych inwestycji będzie oscylowała wokół podobnego poziomu, tj. 125-130 tys. mieszkań — uważa Patryk Kozierkiewicz.
Z najnowszego badania portalu Tabelaofert.pl wynika, że spółki deweloperskie rozpoczęły nowy rok w zdecydowanie lepszych nastrojach niż kilka miesięcy temu. Już ponad połowa spodziewa się dalszego wzrostu liczby zawieranych transakcji, a odsetek pesymistów systematycznie maleje. Dzieje się to mimo rekordowo wysokiego poziomu gotowych, lecz wciąż niesprzedanych mieszkań — na największych rynkach stanowią one już ponad 23 proc. oferty.
— Końcówka minionego roku była dla wielu projektów zaskakująco dobra. Klienci wrócili do biur sprzedaży, a telefony znów zaczęły dzwonić częściej niż jesienią. Część kupujących wyraźnie chciała zdążyć przed końcem roku, ale równie ważna była też obawa, że w 2026 r. mieszkania nie będą już tańsze — mówi Robert Chojnacki, założyciel i wiceprezes portalu Tabelaofert.pl.
